Niedawno pisaliśmy na temat listu otwartego rolników skierowanego do wojewody kujawsko-pomorskiego w sprawie powołania w regionie komisji szacujących starty spowodowane przez suszę. Problem dotyczy nie tylko Kujaw, ale również Wielkopolski, a także jak informują nas rolnicy innych części naszego kraju od Pomorza, po Podlasie, Opolszczyznę i Mazowsze.

„Pomorskie sucho strasznie. Zboża przyschnięte. Popadało wczoraj 2mm. Dziś słońce i koniec opadów. Na Kujawach też podobno sucho” pisze kociewiak. „Na Kujawach susza totalna...” dodaje pm. „Mazowieckie nie lepiej, susza totalna, ale nikt o tym nie mówi chyba zaklinają rzeczywistość, zobaczycie co się będzie działo, u nas mazowieckie już jest tak sucho, że kłos pszenicy nie wyszedł z pochwy, rzepak padł już na najlepszych glebach. a kuku ma 5 cm wysokości” informuje rolnik z Mazowsza. „Opolskie również wykręca nawet na najlepszych gruntach. Na piachach jeszcze parę dni i będzie po plonie” podaje MartineZ.

Nawet w południowo-wschodnich regionach Polski, gdzie odnotowano w ostatnich dwóch tygodniach intensywne opady deszczu nie jest dobrze. Dlaczego? Jak informuje nas Czytelnik – kresowiak - komentując kwestię suszy „ulewy jakie wystąpiły na wschodzie po pierwsze przyszły za późno, bo rośliny zredukowały obsadę, kłosy czy łuszczyny. Wszystko co wytrzymało do tych zlew jest tak rzadkie, że można chodzić po rzepaku a np. w pszenicy pomimo kłoszenia widać rzędy jak po wschodach. Po drugie deszcz przyszedł na suchą ziemię, co sprzyjało wsiąkaniu, a spływaniu na niższe tereny. Sytuacja wygląda tak że po dołkach stoi woda a na górkach zrobił się asfalt po którym ciągnik nawet nie zostawia śladów tak jest zbite. Nawet w miejscach gdzie w rowach pojawiła się woda nie ma podsiąkania kapilarnego bo ziemia jest zassana. Jedynie na tym skorzystają buraki bo lubią tak ubitą glebę.”

Naukowcy również widzą problem. – W Wielkopolsce największy kłopot jest na glebach lekkich. Jeśli w ciągu kilku najbliższych dni nie spadnie deszcz plony mogą się obniżyć nawet o 30 proc. Zboża są wyraźnie niższe i to zarówno ozime, jak i jare. Kukurydza rozwija się bardzo wolno, w zależności od terminu siewu znajduje się w fazie od 4 do 12 liści – mówi w rozmowie z portalem farmer.pl prof. Zenon Woźnica z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

Na pytanie czy coś można w tej sytuacji zrobić odpowiada, że czekać na opady deszczu. W uprawie kukurydzy warto zadbać o jej odchwaszczanie, ponieważ chwasty konkurują o wodę z rośliną uprawną, która często tę walkę przegrywa.

W uprawach zbóż w regionie zauważalne jest w tym roku duże zachwaszczenie, co też nie pozostaje bez wpływu na stan roślin. – Część pól była słabo odchwaszczona, bo w warunkach suszy herbicydy doglebowe nie zawsze zadziałały tak jak powinny – informuje prof. Woźnica.

Jak sytuacja wygląda w Waszym regionie?

Podobał się artykuł? Podziel się!