Ziemniak jest bardzo wrażliwy na deficyt wody. Podczas długotrwałej posuchy produkuje mniejszą ilość bulw i są one drobniejsze. Ponadto w takich warunkach następuje przyspieszone i nienaturalne dojrzewanie roślin, a gdy przyjdą obfite deszcze ziemniaki wznawiają swój wzrost.

I tak było właśnie w tym roku. Tam gdzie pod koniec lipca przeszły gwałtowne deszcze w następstwie chwilowego dostępu do wody, ziemniaki na krótko się odnowiły, miejscami ponownie zaczęły kwitnąć. Na bulwach w ich szczytowej części w okolicy oczek zaczęły tworzyć się różnego rodzaju wyrostki a także powstały nowe niemające żadnej wartości handlowej małe bulwy. Zjawisko to zwane jest -dzieciuchowatością bulw ziemniaka. Należy mieć na uwadze, że takie słabo wykształcone bulwy poniżej 4 cm zazwyczaj nie nadają się do sprzedaży.

Dotychczas mówiliśmy o słabym plonowaniu ziemniaków wczesnych, obecnie również zła sytuacja dotyczy odmian późniejszych. Tu pojawił się także problem ze zwalczaniem chorób, w następstwie sierpniowych upałów nie można było przeprowadzić zabiegów ochrony roślin. W wielu miejscach poskutkowało to tym, że plantacje odmian późnych przedwcześnie zasychały porażone zaraza lub/oraz alternariozą.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!