Ulewa zmywa jaja i młode larwy z liści. Choć pogoda w ostatnim okresie nie jest typowo deszczowa, to przechodzą przez kraj przelotne intensywne deszcze. Gwałtowne opady przyczyniają się do obniżenia liczebności przyszłych populacji.

Obecnie pierwsze larwy skrzypionek pojawiły się w południowych województwach kraju. Są już w Wielkopolsce, na Kujawach oraz Centrum. W wschodnich województwach notuje się ciągłą aktywność dorosłych chrząszczy, których samice składają już od prawie 2 tyg. jaja.

Jaja skrzypinoki łatwo zauważyć w łanie. Są długości około 1 mm, koloru miodowożółtego składane są na górnej stronie blaszki liściowej zbóż wzdłuż nerwów pojedynczo lub po kilka w jednym rzędzie. Po upływie około dwóch tygodni z jaj wylęgają się larwy (są brunatnożółte z kulistą czarną głową, a całe ich ciało pokryte jest lepkim śluzem i kałem), które wyjadają tkankę miękiszową wzdłuż nerwów liścia.

Z lustracji wynika, że tych jaj oraz młodych larw w cale nie jest dużo, co ma związek z lokalnymi intensywnymi deszczami zmywającymi jaja szkodnika z liści.

Według sygnalizacji IOR PIB w Poznaniu w miejscowości Boguchwała kilka dni temu w pszenicy jarej odłowiono na 100 uderzeń czerpakiem entomologicznym 67 chrząszczy. Na 100 roślinach stwierdzono zalewdwie14 jaj. W tej samej miejscowości w jęczmieniu ozimym z kolei na 100 roślinach wykryto 6 jaj. Natomiast w pszenicy ozimej wyłapano 20 chrząszczy a na roślinach wykryto zaledwie 5 jaj.

Przypominamy, że skrzypionka wydaje jedno pokolenie w roku. Choć chrząszcze skrzypionki ciągle składają jaja, wygląda na to że w wielu rejonach prawdopodobnie szkodnik nie będzie stanowić większego zagrożenia.

Można zatem już teraz wykonać lustrację swojej plantacji, która powinna dać odpowiedź czy w ogóle w tym roku zabieg chemicznego zwalczania szkodnika będzie potrzebny.