Część rolników w kraju sieje zboże w terminie opóźnionym. W wielu przypadkach wynika to z niekorzystnych warunków, które panowały w okolicach optymalnych terminów siewu. Przesuszona gleba praktycznie uniemożliwiała przeprowadzenie zabiegów uprawowych, ci którzy zdecydowali się na siew – siali w pył.

Po suchym i ciepłym wrześniu przyszły długo wyczekiwane opady deszczu, ale także znaczny spadek temperatur. Utrzymujące się opady skutecznie wstrzymały prace polowe. Rozpogodzenia, które nam obecnie towarzyszą spowodowały wzmożony ruch siewników na polach. Przy siewach opóźnionych trzeba zwiększyć o ok. 10-15 proc. normę wysiewu i wybierać odmiany o wyższej mrozoodporności.

Nie tylko siewniki pracują w polach, dokarmianiu i ochronie poddawany jest rzepak. Na liściach rzepaku zaczyna pojawiać się sucha zgnilizna kapustnych, na korzeniach widoczne są larwy śmietki kapuścianej. Ponadto na roślinach licznie żerują mszyce.

Oprysk na liść przeciwko mszycom nie da pożądanego efektu, gdyż szkodnik żeruje na spodniej stronie liścia. By ochrona w rzepaku przeciwko mszycy była skuteczna musi być zastosowany środek o działaniu gazowym. Takie wykazuje preparat Pyrinex Supreme 262 ZW działający do 2-3 tygodni. Należy do grupy fosforoorganicznych i stosuje się go temperaturze powyżej 13. Jeśli temperatury faktycznie będę dość wysokie, jak zapowiadają synoptycy, warto wykorzystać ocieplenie.

Mszyce widoczne są też na wschodzących zbożach. Co oznacza, że można spodziewać się porażenia wirusem żółtej karłowatości jęczmienia. Dlatego konieczny jest zabieg ochronny przeciwko szkodnikom. W wielu przypadkach plantacje zbożowe wymagają niszczenia samosiewów rzepaku.