To już kolejny okres sześciodekadowy, w którym najniższe wartości KBW występowały dokładnie w tych samych rejonach jak w poprzednich okresach. Są one nadal ujemne ale już nie przekraczają wartości krytycznych.

- Najniższe wartości KBW notowano w dalszym ciągu we wschodniej części Pojezierza Wielkopolskiego, północno-zachodniej części województwa łódzkiego, na Równinie Kutnowskiej i Pojezierzu Kujawskim, z tym że obecne wartości były wyższe o 20 mm i wynosiły od -160 do -179 mm. Tej samej wielkości deficyt wody wystąpił również na Żuławach – czytamy w najnowszym podanym przez IUNG raporcie.

- Niskie wartości KBW w dalszym ciągu występowały na obszarze województwa: pomorskiego, we wschodniej części województwa warmińsko-mazurskiego, w zachodnich rejonach woj. mazowieckiego oraz w północnych terenach województwa podlaskiego, wartości KBW w tych rejonach były bardzo zbliżone do wartości z ubiegłego okresu i wynosiły od -150 do -169 mm. W niektórych rejonach kraju wartości KBW względem poprzedniego okresu były niższe o 10-20 mm, takie obniżenie wartości KBW odnotowano zwłaszcza w południowych rejonach woj. mazowieckiego, na Lubelszczyźnie oraz w północnych rejonach Podkarpacia – czytamy dalej.

Według tego raportu najwyższe wartości KBW (poniżej -50 mm) odnotowano w Polsce w południowych obszarach Małopolski oraz Podkarpacia.
- W rozpatrywanym okresie sześciodekadowym wartości KBW na terenie Polski względem poprzedniego okresu raportowania uległy nieznacznemu zwiększeniu. Średnio dla kraju wartości KBW względem poprzedniego okresu były wyższe o 3 mm- informuje prof. Andrzej Doroszewski.

Pomimo tego, że obecnie zagrożenia suszą nie ma, na terenie całego kraju w dalszym ciągu występuje bardzo duży deficyt wody. Brak wody dla roślin uprawnych przejawia się we wszystkich monitorowanych uprawach znaczną obniżką plonów. Prezentowane wartości KBW są bliskie wartości krytycznych, ale nie zostały one przekroczone.

Zdaniem prof. Andrzeja Doroszewskiego w wielu przypadkach poprawa warunków wilgotnościowych nie spowoduje już znaczących wzrostów wielkości plonu i będą one niższe w danym roku w stosunku do plonów uzyskiwanych przy średnich wieloletnich warunkach pogodowych. Średnie straty w plonach w gminach nie powinny przekroczyć 20 proc., ale w poszczególnych gospodarstwach straty w plonach mogą wynosić nawet 30 proc.