Przede wszystkim dla skuteczności oprysku istotna jest temperatura i wilgotność powietrza. Zabieg oprysku powinien być przeprowadzany w temperaturze ok. 15-16°C i zazwyczaj taka temperatura powietrza w pełni wiosny jest po godz. 21:00. Jednak w warunkach, gdy jest parno i gorąco, dość szybko bo już ok. godz. 22:00 lub nawet nieco wcześniej pojawia się rosa na roślinach.

W takich warunkach zwrócić trzeba uwagę na temperaturę powietrza i oczekiwać jej spadku poniżej 20°C. Jeśli, np. krótko po godz. 18:00 temperatura powietrza ma mniej niż 20°C to można przeprowadzić zabieg odprysku.

Zawsze zabieg dokarmiania, ochrony fungicydowej będzie bardziej efektywny, gdy oprysk wykonuje się na zdrowe, suche rośliny, przy pełnym turgorze liści, nie na rosę. Można stosować oprysk krótko przed nadejściem rosy, gdy zaczyna ona nachodzić na rośliny. Wykonanie zabiegu przy pełni rosy wiąże się z obniżeniem jego skuteczności.

Opryski są przeważnie zalecane w godzinach wieczornych z uwagi na wilgotność powietrza, która późnym wieczorem i w nocy zazwyczaj ma 60-80 proc. czyli jest właściwa dla nawozów. Jednak nie wszystkie nawozy będą działać jednakowo, każdy ma swój punkt higroskopijności czyli określoną podatność na wchłanianie wilgoci lub nawet wiązana się z wodą. Jeśli dla siedmiowodnego siarczanu magnezu punkt higroskopijności wynosi powyżej 90 proc. oznacza to, że oprysk przy użyciu tego składnika powinien być wykonany w nocy (ok. godz. 3-4), przed punktem rosy.

Wieczorne opryski to także dłuższy czas na przeprowadzenie zabiegu do momentu rosy, niż byłby do dyspozycji w godzinach rannych i tym samym dłużej utrzymująca się wilgotność, która pozwala na wchłonięcie nawozu. Ponadto wcześnie rano zaczynają swój oblot zapylacze i jeśli plantacja znajduje w sąsiedztwie upraw obecnie kwitnących (strączkowe) wówczas przy stosowaniu mieszanin, opryskana nią pszczoła będzie mieć inny zapach, nie zostanie wpuszczona do ula i zabita przez inne pszczoły.

W przypadku, gdy jest sucho i gorąco lepiej zabieg przeprowadzić bardzo wcześnie rano, ale nie na rosę, po to by wraz z nadejściem wilgoci (rosy) składniki mogły być pobrane. Kiedy jest susza i nie ma rosy nie aplikuje się nawozów dolistnych. Stosowanie nawozu w takich warunkach sprawi, że nawóz pozostanie na roślinie, poparzy liście, a u zbóż dodatkowo skróci długość fazy nalewania ziarna.