Resztki pożniwne, słomę trzeba równomiernie pociąć i dobrze wymieszać z glebą na równej głębokości. Tnie się je na odcinki nieprzekraczające 8 cm długości, równomiernie wprowadza do gleby na głębokość 6-10 cm i starannie z nią miesza. Wprowadzenie słomy ma poprawić właściwości chemiczne, fizyczne oraz biologiczne gleby, zapewnić odpowiednią jej żyzność i zwiększyć zwartość cennej próchnicy

Źle rozdrobniona i rozmieszczona będzie tworzyć w glebie tzw. słomiana matę przez którą korzeniom będzie trudniej się przebić. Ponadto zbite frakcje słomy zabsorbują większe ilości wody z gleby, przez co w mniejszym stopniu skorzystają z niej młode rośliny podczas wschodów.

Nierozdrobniona, zagęszczona słoma zwłaszcza zbóż, roślin strączkowych dłużej ulega rozpadowi. Ta po rzepaku jest dość krucha. Wprowadzenie materii organicznej do gleby sprawia intensywne namnażanie mikroorganizmów, które do procesu rozpadu słomy potrzebują dostateczną ilość azotu i fosforu w glebie.

Dla przyspieszania mineralizacji zalecane jest stosowanie nawozu azotowego bezpośrednio na słomę, najlepiej po zbiorze plonu głównego. Jeśli nie poda się azotu substancja organiczna mimo że zawiera składniki łatwo ulegające rozpadowi (słoma pszenicy ma ok. 34 proc. celulozy, 22 proc. hemicelulozy, ok. 21 proc. lignin) będzie dłużej zalegać w glebie (nawet 9 m-cy). Ważny jest bowiem stosunek C:N świeżej materii organicznej i jeśli jest szeroki, jak u słomy zbóż (C:N od 100:1 do 60:1) konieczne jest podanie azotu.

Mineralizacja najszybciej przebiega w temperaturze 20°C, kiedy jest zwiększone parowanie, PPW 50–70 proc., pH około 7, 0, a stosunek C:N świeżej materii organicznej jest mniejszy niż 30:1.

Podobał się artykuł? Podziel się!