W tym roku dużo się mówi o tym, że zboża jare rokują bardzo słabo. Obwiniać za to należy przede wszystkim niekorzystny dla rozwoju i wzrostu tych upraw rozkład opadów. Suszą bowiem dotknęła zboża jare już w okresie krytycznym czyli w fazie krzewienia roślin. Na skutek słabej dostępności wody, rośliny krzewiły się słabo co w konsekwencji przełożyło się na obniżoną obsadę roślin na jednostce powierzchni.

Bardzo szybko zasychały liście tych zbóż, co maskowało rozwój wielu chorób. Co więcej słabo rokujące plantacje z przyczyn ekonomicznych nie były chronione. Ponadto nawet jeśli rolnicy chcieli je chronić, rezygnowali, gdyż każdy zabieg chemiczny w takich warunkach był dodatkowym stresem dla roślin.

Rezygnacja z drugiego zabiegu fungicydowego podyktowana była także panującemu przekonaniu, że w warunkach posusznych rozwój chorób jest zahamowany. Należy mieć jednak świadomość, że do infekcji wielu chorób wystarczy nawet kilka kropel porannej rosy. 

Jakie patogeny pojawiały się najczęściej w łanach zbóż jarych w tym regionie? Tam gdzie znaleźć można place roślin jeszcze nie w pełni zaschniętych (np. obniżenia terenu - należy mieć na uwadze że zazwyczaj panują tam także inne warunki wilgotnościowe), obserwowano intensywne porażenie roślin rdzą brunatną, rdzą żółtą, septoriozą oraz mączniakiem prawdziwym. Wiele liści uszkodzonych było także przez skrzypionki, a na kłosach pojawiały się pojedyncze kolonie mszyc.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!