Plonowanie to najważniejszy czynnik, na który rolnicy zwracają uwagę przy wyborze odmiany. Jakie są kolejne?

Trudno powiedzieć jednoznacznie, bo dla każdego producenta liczy się coś innego. Na pewno z doświadczeń z ostatnich dwóch lat wynika, że cecha, która nabrała na znaczeniu, to stopień zimotrwałości odmian. Jest on szczególnie sprawdzany w wypadku pszenicy ozimej, ale już w przypadku pszenżyta, a zwłaszcza żyta mniej. Mimo to w tabelach prezentujemy te dwie cechy, które nie są ze sobą skorelowane.

Z reguły odmiany wyżej plonujące mają niższy stopień zimotrwałości.

To niejedyne cechy, które przedstawię w tym artykule. Wszystkich odmian nie da się omówić na ograniczonej powierzchni, ale pokażemy te, które najlepiej wypadły na tle innych w poszczególnych zagadnieniach. Jeśli ktoś jest zainteresowany szczegółami, odsyłam na stronę Centralnego Ośrodka Badania Odmian Roślin Uprawnych do wyników badań Porejestrowego Doświadczalnictwa Odmianowego i Rolniczego za rok 2012.

W zestawieniu zostaną przedstawione wyniki prowadzone przez COBORU z roku 2012 na dwóch poziomach agrotechnicznych: a1 - przeciętny poziom agrotechniczny i a2 - wysoki poziom agrotechniczny (zwiększone nawożenie azotowe, dolistne preparaty wieloskładnikowe, ochrona przed wyleganiem i chorobami).

Na podstawie wyników badań i doświadczeń prowadzonych w ramach PDOiR tworzone są w poszczególnych województwach Listy Odmian Zalecanych (LOZ), które szczegółowo umieściliśmy w ósmym numerze Farmera.

Generalnie w wypadku żyta najpowszechniej polecane odmiany w największej liczbie województw pokrywają się z wynikami najlepszych w 2012 r. w wynikach PDOiR. Mowa o Palazzo i Brasetto. Natomiast z badań wynika, że dobrze rokującymi odmianami, jeśli chodzi o plon, są Gonello i SU Drive.

Z kolei w wypadku pszenżyta ozimego najczęściej polecaną odmianą jest Fredro - ona również uzyskała w badaniach porejestrowych najlepsze wyniki, jeśli chodzi o plonowanie. Kolejna dobrze rokująca odmiana to Tulus.

Wróćmy do omówienia cech. Na pewno rok 2012 pod tym względem był bardzo specyficzny, bo z powodu późnej i mroźnej zimy wiele plantacji zbóż wówczas wymarzło i wiele doświadczeń odmianowych zostało zdyskwalifikowanych.