Podobnie jak w przypadku pszenicy początek sezonu 2010/11 przyniósł diametralną zmianę sytuacji cenowej kukurydzy. Przyczyny wzrostu cen są bardzo podobne na obu rynkach. Inaczej wygląda za to sytuacja podażowo-popytowa.

W bieżącym sezonie zbiory kukurydzy na świecie są bardzo wysokie. Ale mimo to za sprawą dynamicznie rosnącego zużycia, zapasy tego
gatunku na koniec sezonu znacznie się obniżą.

Ceny kukurydzy utrzymują się na wysokim poziomie. Mają na to wpływ również znacznie gorsze wyniki światowej produkcji jęczmienia oraz popyt
eksportowy utrzymujący się na stosunkowo wysokim poziomie.

W dalszej części sezonu pojawią się dostawy kukurydzy z krajów półkuli południowej - tj. z Argentyny i Brazylii. Dobre wyniki produkcji w Argentynie umożliwią wzrost sprzedaży, na rynku kukurydzy największy udział w światowym eksporcie mają trzy kraje: USA, Brazylia i Argentyna.

Na rynek zacznie też trafiać jęczmień z Australii. Dostawy te powinny nieco ustabilizować ceny zbóż paszowych. Ale nie jest to do końca pewne, ponieważ w Australii jest obecnie powódź. I to może znacząco obniżyć zbiory.