- W związku ze stale pogarszającą się sytuacją na rynku zbóż i rzepaku NSZZ RI ,,Solidarność'' apeluje do rolników, którym pozwala na to sytuacja o podjęcie czynnego protestu poprzez własne i usługowe magazynowanie zbóż. W sytuacji, gdy będzie brakowało zboża na rynku podmioty skupowe podniosą ceny - piszą w komunikacie.


Ceny zbóż spadają z dnia na dzień. Żyto kosztuje tylko 360 zł/t, a pszenica konsumpcyjna - 600 zł/t netto. To o kilkadziesiąt procent mniej niż w roku ubiegłym.

Dla porównania na giełdzie, cena ziarna również spada, ale nie jest tak drastycznie niska jak u nas. Okazuje się, że pszenica w najbliższym kontrakcie z dostawą w listopadzie w Paryżu osiągnęła poziom z przełomu lat 2011/2012, z kolei w Chicago w kontrakcie wrześniowym z czerwca roku ubiegłego. Przeliczając to na złotówki za tonę dostanie się odpowiednio 777 zł i 753 zł. To mimo wszystko dużo więcej niż w Polsce.

Rolnicy są zwyczajnie źli na taki stan rzeczy i czują się wykorzystywani, podejrzewają zmowę cenową (ten proces jest na zlecenie resortu rolnictwa badany przez Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów).

W ubiegłym tygodniu prowadzili protesty, ale z powodu żniw musieli je przerwać. Jak mówią na razie chcą zebrać zboże, które starają się przechować o ile mają takie możliwości i poczekać na lepsze ceny. Protesty zawiesili, ale to nie znaczy, że po zbiorach do nich nie wrócą. Rolnicy, którzy nie mają własnych mocy magazynowych, powinni się dowiedzieć, gdzie w okolicy można, nawet w punktach skupu, przechować ziarno.

Podobał się artykuł? Podziel się!