Najważniejszym mikroelementem w uprawie kukurydzy jest cynk, następnie bor, mangan, żelazo, miedź, a najmniej ważnym molibden (tab. 2.). Przy czym w praktyce roślina ta wymaga profilaktycznego nawożenia przede wszystkim cynkiem, a następnie borem (niska naturalna zasobność gleb w ten składnik). Natomiast pozostałe mikroskładniki należy stosować w przypadku ich niskiej dostępności z gleby (w myśl zasady, że o plonie decyduje składnik, który znajduje się w minimum w stosunku do potrzeb pokarmowych, choćby były one nieduże). Jednakże w przypadku mikroelementów trzeba mieć na uwadze, że nawet gdy określimy zasobność gleby (co w praktyce należy do rzadkości), to sama analiza jeszcze niczego nie rozwiązuje, gdyż często bywa tak, że pomimo iż składnik znajduje się w glebie, to z różnych przyczyn nie może być pobrany przez roślinę. Dlatego w doświadczeniach bardzo często uzyskuje się wzrosty plonów w wyniku aplikacji mikroelementów, nawet w stanowiskach o wysokiej zasobności. Stąd też określenie czynników wpływających na dostępność mikroelementów z gleby dla roślin jest jednym z głównych elementów prawidłowej strategii nawożenia tymi składnikami.

ZNACZENIE CYNKU

Przystępując do nawożenia kukurydzy mikroelementami, trzeba zaznaczyć, że ich rola jest nie do przeceniania. Generalnie przyjmuje się, że mikroelementy spełniają w roślinie rozliczne funkcje fizjologiczne, które można określić jako kontrolne i regulacyjne (rys. 1.). Szczególnie warto zwrócić uwagę na fakt, że cynk, oprócz miedzi i manganu, bierze udział we wszystkich głównych funkcjach w roślinie. Stąd też dobre odżywienie roślin tym składnikiem jest jednym z koniecznych warunków, aby mogły one wysoko plonować. Jednocześnie należy zaznaczyć, że w praktyce rolniczej trzeba zadbać o dobre odżywienie roślin cynkiem od samego początku wegetacji. Pierwiastek ten we wczesnych fazach rozwoju kukurydzy, w wyniku wzrostu aktywności auksyn (hormon roślinny), zwiększa pobieranie przez rośliny azotu, a w późniejszych fazach korzystnie wpływa na wiązanie dwutlenku węgla. Lepsze odżywienie azotem prowadzi do wzrostu liczby ziarniaków w kolbie, a zwiększone wiązanie dwutlenku węgla w fazie nalewania ziarna zwiększa ich masę.