PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Areał uprawy kukurydzy ok. mln ha, siewów jeszcze nie ma

Areał uprawy kukurydzy ok. mln ha, siewów jeszcze nie ma

Jeszcze na koniec lutego prognozy powierzchni produkcji kukurydzy mówiły o 900 tys. ha. Teraz Polski Związek Producentów Kukurydzy prognozuje, że z powodu opóźnionej wiosny, areał uprawy tego gatunku wzrośnie do miliona hektarów. Siewy się jeszcze nie zaczęły, ale temperatura gleby np. W Wielkopolsce, jest już do nich odpowiednia. Rolnicy są jednak zajęci na razie innymi pracami w polu.



W roku 2012 mieliśmy rekordową produkcję kukurydzy i powierzchnię uprawy przekraczającą mln ha. Stało się tak z powodu strat pozimowych i konieczności przesiewów ozimin. W tym sezonie raczej nikt nie spodziewał się, że ponownie będzie przekroczona ta magiczna liczba. Okazuje się, że jednak spora część rolników w miejsce planowanych wcześniej zbóż jarych, wybierze jednak kukurydzę.

Siewy tego gatunku się jeszcze nie zaczęły, bo rolnicy w pierwszej kolejności z powodu długiej zimy, zajęli się uprawami ozimymi i innymi roślinami. W okolicach Wielkopolski temperatura gleby przekroczyła 9°C i siew byłby już możliwy. Problemy logistyczne i spiętrzenie prac polowych terminy te jednak przestawią, ale na kukurydzę spokojnie jest jeszcze czas.

Czy podjęcie decyzji o rezygnacji ze zbóż jarych, a zastąpienie ich kukurydzą, było proste? Wszystko zależało od tego w jakim regionie znajdowało się gospodarstwo. Bo 15 marca jest uznawany w niektórych regionach kraju, zwłaszcza południowych i zachodnich, za optymalny termin siewu zbóż jarych. Rolnik musiał wiedzieć, że konieczność przeniesienie siewów jarych z marca na kwiecień wpłynie na znaczną obniżkę plonów ziarna, ponieważ skutkuje to skróceniem okresu wegetacji zbóż, a w nim szczególnie faz krzewienia i strzelania w źdźbło.

- Każdy dzień opóźnienia w wysiewie zbóż jarych w rejonie Wielkopolski po 1 kwietnia skutkuje spadkiem plonu o 0,5 dt/ha, a po 15 kwietnia już 1 dt/ha. To jest spora strata dla rolnika - zauważa prof. Tadeusz Michalski, prezes Polskiego Związku Producentów Kukurydzy. Jak zaznacza, kukurydza nie była jedyną alternatywą w tym roku do wysiewu, bo materiału siewnego innych gatunków nie brakowało. Rolnicy nie mieli w tym sezonie przysłowiowego noża na gardle, tak jak miało to miejsce w ubiegłym.

PZPK jednak uważa, że ze względu na opóźnienia, wzrośnie powierzchnia uprawy kukurydzy. - Prognozujemy, że areał uprawy wyniesie mln ha - podkreśla prof. Michalski. Ceny też powinny być korzystne, mimo napiętego bilansu światowego. Zdaniem PZPK powinny się one wahać w granicach 800-900 zł/t.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (0)

BRAK KOMENTARZY

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 23.20.240.193
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!