Azot jest najbardziej plonotwórczym składnikiem pokarmowym. Rośliny pobierają go z gleby w postaci jonów amonowych (NH4+) i azotanowych (NO3-). Tempo tego procesu zależy od wilgotności, odczynu i temperatury gleby.

Pierwszą dawkę azotu pod zboża ozime stosuje się w okresie wczesnej wiosny w celu uzyskania właściwej obsady źdźbeł kłosonośnych na jednostce powierzchni i szybkiego zwarcia międzyrzędzi. Czyli w przypadku najpopularniejszego zboża ozimego, jakim jest pszenica ozima, zmierzamy do pobudzeniu (lub zahamowania) krzewienia i rozwoju zawiązanych źdźbeł.

Zaaplikowany azot zostaje w części pobrany przez rośliny, a w części pozostaje w roztworze glebowym. Większa ilość azotu w glebie niż wynika to z aktualnych potrzeb pokarmowych ozimin jest uzasadniona. Stanowi rezerwę na okresowe susze. Nadmiar azotu w glebie wiosną jest też korzystny, szczególnie w warunkach cyklicznych chłodów w tym okresie, obniżających tempo metabolizmu roślin, czy np. na glebach cięższych, gdzie występuje większe rozcieńczenie azotu z powodu większego ich uwilgotnienia.

Im łan jest lepiej rozkrzewiony i rozkrzewienie nie stanowi priorytetu, tym bardziej uzasadnione jest stosowanie nawozu dłużej zalegającego w glebie, np. w formie amonowej (NH4+). Gdy zboża są słabo rozkrzewione, wówczas należy wykorzystać azot w formie saletrzanej (NO3-). W tej formie jest on bardzo szybko pobierany i jednocześnie sprzyja ona odżywianiu roślin potasem, magnezem i wapniem. Forma saletrzano-amonowa jest najbardziej uniwersalna i z tego powodu najchętniej wykorzystywana do zasilania roślin wczesną wiosną. Na dobrze rozwinięte zboża na glebach lekkich warto część saletry amonowej zastąpić nitrofoską.

Cennym uzupełnieniem wiosennego nawożenia azotem jest siarka i magnez. Brak siarki jest równoznaczny z pogorszeniem pobierania azotu z gleby oraz zahamowaniem jego obiegu w roślinie. Z kolei magnez to, jak wiadomo, "serce" chlorofilu. Jego niedobór odbija się negatywnie na całym metabolizmie roślin. Stąd bardzo trafnym rozwiązaniem jest posiłkowanie się bardziej n o w o c z e s n y m i nawozami, jak np. saletrosan. Saletrosan 26 makro to mieszanina azotanu amonu i siarczanu amonu z dodatkiem mączki dolomitowej zawierającej nie tylko wapń, ale i magnez. Nawóz zawiera 26 proc. azotu - 19 proc. w formie amonowej i 7 proc. w formie saletrzanej, a także 13 proc. siarki rozpuszczalnej w wodzie, czyli w przeliczeniu na trójtlenek siarki 32,5 proc. Innym rozwiązaniem jest wprowadzenie do nawożenia kizerytu zawierającego 25 proc. MgO i 20 proc. S (50 proc. S03).