Pod koniec ubiegłego tygodnia ceny pszenicy konsumpcyjnej z nowych zbiorów wahały się od 700 do 900 zł/t. Wg informacji BGŻ, ceny te były uzależnione od parametrów ziarna, wielkości dostawy i regionu kraju. Przeciętnie za pszenicę o parametrach konsumpcyjnych oferowano 800 - 850 zł/t. Za pszenicę paszową płacono od 600 do 725 zł/t, przy czym najczęściej oferowane ceny oscylowały w granicach 660 zł/t.

Analitycy Banku Gospodarki Żywnościowej obserwowali w ostatnich tygodniach wzrost premii za zboże o parametrach jakościowych. Wg nich wynika to z obaw o podaż zbóż nadających się do przemiału. Jeszcze na przełomie lipca i czerwca br. różnica ceny między pszenicami konsumpcyjną i paszową wynosiła ok. 50 zł/t, natomiast obecnie przekracza 130 zł/t.

Jak podaje BGŻ, udział pszenicy konsumpcyjnej w całkowitych zbiorach tego zboża w Polsce, w sezonie 2011/12 wzrośnie do 68 proc., wobec 45 proc. w poprzednim sezonie. Poziom ten jest jednak niższy względem lat 2008 - 2009, kiedy udział pszenicy konsumpcyjnej sięgał 80 proc.

Problem podaży pszenicy konsumpcyjnych występuje nie tylko w Polsce. W ubiegłym roku pszenicy jakościowej brakowało również w Unii Europejskiej, Kanadzie, Rosji i Australii. Oznacza to, że globalne zapasy zbóż jakościowych spadły poniżej średniej wieloletniej.

Wg szacunków, w sezonie 2011/12 w krajach Wspólnoty udział pszenicy konsumpcyjnej w całkowitych zbiorach powróci do poziomu z lat 2008 - 2009 i wyniesie 67 proc. (wobec 54 proc. w poprzednim roku). Znaczną poprawę przewiduje się w Niemczech - wzrost do 82 z 43 proc. w 2010 r., na Węgrzech - wzrost do 90 z 50 proc., w Rumunii - wzrost do 50 z 20 proc. i Bułgarii - wzrost do 45 z 20 proc.

W sytuacji, gdy krajowa podaż pszenicy konsumpcyjnej w przyszłym sezonie będzie niższa od obecnie prognozowanej, będzie większy potencjał importu, co wpłynie stabilizująco na różnicę cen pszenic konsumpcyjnej i paszowej.