Kolejny rok i po raz drugi w tym sezonie wegetacyjnym rolnicy z centrum Polski odczuwają skutki wyraźnego deficytu wody. Zeszłoroczna silna susza, po kolejnym bardzo suchym roku mocno się pogłębiła. Sytuację znacząco pogorszył wyjątkowo ciepły i bezdeszczowy wrzesień.

Ziemia jest bardzo spragniona deszczu, w zależności od typu gleby jest ona albo nadmiernie rozpylona, albo bardzo zbita. Rolnicy nadal wstrzymują się z siewem zbóż, choć z każdym dniem terminy optymalne „uciekają”. Nieliczni decydują się na uprawę gleby, jednak jakość przygotowanego w takich warunkach stanowiska pozostawia wiele do życzenia. Sieją w pył, z nadzieją że sytuacja się wkrótce zmieni.

Wielu rolników, decyduje się na uproszczenia uprawowe. W przypadku dysponowania odpowiednimi agregatami jest to zrozumiałe posunięcie. Niestety duża część, zwłaszcza mniejszych rolników w tej sytuacji rezygnuje z podstawowej orki i zabiegi uprawowe wykonuje starym, słabo zaawansowanym technologicznie sprzętem rolniczym. Źle uprawione stanowisko, może niekorzystnie wpływać na dalszy prawidłowy rozwój roślin.

Świadomie rolnicy opóźniają także siewu zbóż. W tej sytuacji powinno to stać się zrozumiałym posunięciem. Przelotny, ale duży deszcz, zwilżający wierzchnią warstwę gleby, mógłby zapewnić chociażby dobre wschody zbóż. Z kolei dłużej utrzymujące się opady umożliwiłyby na prawidłowy rozwój roślin. Niestety, jeśli nie popada i w dodatku opóźnimy siew, rośliny pomimo wysokich jeszcze temperatur słabo będą się rozwijać. Korzenie będą szukać wilgoci w wierzchnich warstwach gleby, stąd duże prawdopodobieństwo, że rośliny płytko się ukorzenią. Niesie to ze sobą wyższe ryzyko ponownych przemarznięć i co więcej rośliny takie będą bardziej wrażliwe na suszę wiosenną.

Jakie jeszcze zgłaszają rolnicy problemy na polach? W tragicznej kondycji są międzyplony ścierniskowe. Te wcześnie siane wręcz usychają na polu. Zboża z mieszanek są sinozielone, liście mają pożółkłe, rośliny kłoszą się choć mają często zaledwie kilkanaście cm wysokości. Groch, kukurydza czy łubiny siane w międzyplonach powiędły i praktycznie „wypadły” ze struktury łanu. Popularna gorczyca jest bardzo niska, kwitnie sięgając co najwyżej kolan.  Nawet młode chwasty więdną.

Bardzo źle się zbiera okopowe, sprzęt do ich zbioru pracuje bardzo ciężko. Z powodu suszy korzenie buraków podczas zbioru się łamią.

Narzekają także rolnicy na rzepak, który nie wygląda najlepiej. Wiele plantacji odznacza się przerzedzoną obsadą, co jest wynikiem nierównomiernych wschodów. Część nasion zwyczajnie nie wykiełkowała. Pozostałe rośliny są słabe, w różnych fazach rozwojowych.

Sytuacja jest tragiczna na plantacjach truskawek czy krzewów owocowych. Skutki niedoboru wody odczuwają również sadownicy.

Podobał się artykuł? Podziel się!