O ile te ceny wzrosną, trudno jednoznacznie powiedzieć. Ale zdaniem eksperta trend się utrzyma.

- Na początku lata cena pszenicy czarnomorskiej, ponieważ jest to rynek na którym działamy, wynosiła 220 dolarów amerykańskich, natomiast teraz przekracza 300 dolarów. Z kolei wartość zakupów Egiptu w ramach spotów i licytacji waha się od 313 do 315 dolarów. Najczęściej jest to pszenica wysyłana z portów czarnomorskich Ukrainy. Teraz po dość agresywnym wzroście rynek nieco wyrównał się i nastąpiło pewne tymczasowe spowolnienie. Bilans nie jest zrównoważony, więc cena według mnie będzie wzrastać. O ile nie wiem, bo gdybym to wiedział na pewno zająłbym się kupnem i sprzedażą kontraktów typu futures, a nie zajmować się produkcją pszenicy - mówi Mazin.

Prezes KSG Agro zdradził za to co jest wskaźnikiem potencjalnego wzrostu.

- Na giełdzie w Chicago są dwie sesje: azjatycka i amerykańska. Bardzo często jest tak, że inwestorzy na sesji azjatyckiej grają na wzrost, a w tym samym dniu na sesji amerykańskiej - na spadek. Gdyby tak było codziennie to na pewno byłaby to tendencja przejścia wartości. Natomiast jest też na odwrót, czyli inwestorzy na giełdzie amerykańskiej grają na wzrost, a na azjatyckiej na spadek. Pokazuje to, że nawet profesjonaliści na tym rynku nie czują się komfortowo w stosunku do tego jaka cena będzie osiągnięta, testują jej stałość i w zależności od tego jak zachowuje się rynek następuje pewna korekta. Niemniej jednak należy uwzględnić, że obecnie obserwuje się tendencję wzrostową. I o ile kiedyś te wzrosty osiągały od 3 do 5 punktów na sesję, tak teraz nawet mogą osiągać od 15 do 20 punktów. Czyli te wahania są ogromne - dodaje Siergiej Mazin.

Podobał się artykuł? Podziel się!