Niskie ceny zbóż spowodowały, że w tym roku rolnicy chętniej, a raczej o ile pozwalały im na to możliwości przechowalnicze, magazynowali zboże. Czekają w ten sposób na wyższe ceny. Owszem część od razu, po zbiorze sprzedało ziarno, bo po pierwsze potrzebowali pieniędzy, po drugie nie mieli gdzie przechować, po trzecie jakość ziarna nie spełniała warunków przechowalniczych.


Elewatory, czy też punkty skupu również oferują możliwość magazynowania ziarna, ale za wszystko trzeba zapłacić. Z reguły są pobierane pieniądze za przyjęcie, za magazynowanie i za wydanie partii.

- Wydaje mi się, że w tym roku elewatory dysponują mniejsza skalą przechowalniczą niż w latach poprzednich - mówi Rafał Mładanowicz, prezes Krajowej Federacji Producentów Zbóż.

Ceny ziarna są niskie i zdaniem Mładanowicza delikatnie tylko pójdą w górę.

- Dopiero w marcu, czy kwietniu przyszłego roku można spodziewać się znacznych wzrostów cen zbóż - dopiero po wstępnych szacunkach stanu plantacji ozimych - dodaje prezes KFPZ.

Cena powinna jednak iść w górę, ale nie będą to znaczące podwyżki, najwyżej kilkuprocentowe. -Teraz osobom inwestującym na giełdach opłaca się, aby cena rosła. Pewnie co jakiś czas będą pojawiać się na rynku informacje o tym, że w jakimś regionie była susza, albo powodzie i cena będzie wzrastać - zauważa Mładanowicz.

Podobał się artykuł? Podziel się!