Na ochronę źdźbła, należy zwrócić uwagę szczególnie w przypadku uprawy żyta mieszańcowego. Jest ona konieczna nie dlatego, że żyto mieszańcowe częściej choruje, ale jest prowadzone w bardziej zaawansowanej agrotechnice, nawożone wyższymi dawkami nawozowymi, tym samym jest bardziej podatne na wyleganie, a jak wiadomo, chore źdźbło częściej wylega.

Poza tym, żyto w gospodarstwie najczęściej przychodzi po wieloletniej monokulturze zbożowej, a takie ubogie zmianowanie sprzyja rozwojowi chorób podsuszkowych. Jeszcze jedna cecha żyta przemawia za tym, by zwrócić uwagę na kompleks chorób podstawy źdźbła. Żyto w porównaniu do pozostałych gatunków zbóż wykształca liście o stosunkowo małej powierzchni asymilacyjnej, a rolę w procesie fotosyntezy w dużej mierze przejmuje źdźbło, jest to zatem bardzo ważny organ, który należy chronić. Warto także się zastanowić nad tym, czy sprawcom chorób podstawy źdźbła nie udało się przełamać wrodzonej odporności na te patogeny. Przypomnijmy sobie, że jeszcze kilkanaście lat temu gatunek ten chorował sporadycznie.

W związku z tym pierwszy zabieg, podobnie jak w pszenicy, powinien być nakierowany głównie na ochronę źdźbła, a tym samym – także zabezpieczyć plantacje przed niekontrolowanym wyleganiem (chore źdźbło szybciej wylega). Wykonuje się go najczęściej w fazie 1 kolanka (łącznie z zabiegami skracającymi). Z ekonomicznego punktu widzenia nie opłaca się jednak w życie stosować zaawansowanych programów ochrony roślin, takich np., jakie są stworzone dla wysokowydajnej pszenicy ozimej. W przypadku tego zboża najczęściej sięga się po preparaty, oparte na prostych jednoskładnikowych rozwiązaniach, które są tańsze i w przypadku tego zboża także efektywne.

W tym celu, często producenci rolni decydują się na stosunkowo tani prochloraz należący chemicznie do grupy imidazoli czy fenpropimorf należący do morfolin. Cenną zaletą substancji czynnych z obu wymienionych grup jest niska dolna temperatura, przy której działają. Wynosi ona 4-5°C.

Zazwyczaj żyto wymaga drugiego zabiegu fungicydowego, który najczęściej wykonuje się od stadium rozwoju liścia flagowego do początku kłoszenia. Zabieg ten warto stosować nawet wtedy, gdy presja chorób jest niewielka. Ma on za zadanie zabezpieczyć źdźbło i górne, najbardziej produktywne liście (podflagowy i flagowy) przed rozwojem głównie rdzy brunatnej występującej właściwie co roku. Na ten zabieg można wybrać triazole np. tebukonazol, epoksykonazol, protiokonazol, propikonazol, występujące solo lub w mieszaninach fabrycznych. Można także sięgnąć po zazwyczaj droższe strobiluryny (np. azoksystrobina). W przypadku wyboru preparatów z grupy strobiluryn należy zabieg wykonać, zanim pojawi się infekcja, czyli bardziej profilaktycznie niż interwencyjnie.Nie warto rezygnować z ochrony fungicydowej, pielęgnowany odpowiednio mieszaniec odda w plonie więcej.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!