Uśredniając warunki pogodowe panujące w ostatnich dwóch tygodniach można przyjąć, że były one dość dobre. Sprzyjały doprawianiu gleby i siewom zbóż ozimych. Są oczywiście rejony w Polsce gdzie przez długi okres było za sucho, ale są i takie gdzie opadów było zbyt dużo. W większości regionów kraju zgromadzona ilość wody po przelotnych opadach wystarczyła, by zboża zasiane w terminie optymalnym wschodziły bez większych zakłóceń.

Teoretycznie w całej Polsce mijają optymalne terminy siewów zbóż ozimych. Kilka dni na zasianie pszenicy ozimej mają jeszcze rolnicy z Dolnego Śląska, gdzie zazwyczaj wegetacja jest najdłuższa.

W praktyce jednak okazuje się, że nie wszędzie został on jeszcze ukończony. Powód: spiętrzenie prac polowych w gospodarstwach, panujące okresowe niekorzystne warunki do wykonania siewów (południe - zbyt mokro, północ, centrum - zbyt sucho) lub świadomie z przyczyn agrotechnicznych. Na polach są jeszcze późniejsze ziemniaki, a cześć rolników planuje jeszcze zasiać pszenice ozimą po wcześniej zbieranych burakach lub kukurydzy. Wychodzą oni z założenia, że lepiej siać w terminie opóźnionym wyżej plonujące pszenice ozime niż bardziej zawodne formy jare. Cześć z nich zdecyduje się na pewno na coraz częściej praktykowany siew odmian przewódkowych (form jarych zasianych późną jesienią).

Wracając do zbóż ozimych, należy pamiętać, że wraz z późniejszymi siewami, należy zwiększyć gęstość wysiewu. Opóźniony termin siewu niestety nie da nam gwarancji, że rośliny dobrze się rozkrzewią i ukorzenienia przed zimą. Opóźnienie siewu spowoduje, że w skutek obniżającej się temperatury może spowalnić się tempo wschodów i tworzenie kolejnych liści, a wtedy rośliny mają mniej czasu na dobre przygotowanie się do zimy.

Wszystko jednak zależy od przebieg warunków pogody. Nie zawsze opóźnione terminy siewu odbiją się na plonowaniu. W przypadku długiej i ciepłej jesieni różnice mogą być nieistotne. W przypadku krótkiej jesieni i nagłej zimy wpływ ten może okazać się silny.

Gdy zdecydujemy się na siew w drugiej połowie października, konieczne jest zwiększenie normy wysiewu o 5-15 proc. Im większy odstęp czasu od zakończenia terminu optymalnego, tym wyższa ilość zużycia materiału siewnego. Takie postępowanie pozwoli na zapewnienie optymalnej liczby kłosów na jednostce powierzchni i zniweluje skutek słabszej krzewistości produkcyjnej roślin.

W przypadku siewu zbóż w terminach opóźnionych warto zdecydować się na takie odmiany, które lepiej znoszą późniejsze siewy.

W przypadku pszenicy ozimej są to przykładowo: Arkadia, Sailor, Jantarka, Smuga, Muszelka, Banderola, Markiza Bamberka, Julius, KWS Ozon, KWS Dacanto, Kepler, Colonia, Evina oraz wiele innych.

W przypadku pszenżyta ozimego są to np. Trismart , Algoso, Alekto, Pawo, Tulus, i inne.

Podobał się artykuł? Podziel się!