Choć zapowiadało się, że żniwa nie potrwają w tym roku długo to ich końca na razie nie widać. Najwięcej zboża zostało jeszcze do zebrania na północy kraju. Ziarno sprzedaje teraz tylko ten, kto musi. Rolnicy przyznają, że liczą na lepsze ceny.

Na razie jednak jest odwrotnie. Oferowane rolnikom ceny nie pokrywają nawet kosztów produkcji.

Zbigniew Kaszuba, Krajowa Federacja Producentów Zbóż: ceny, które są obecnie na rynku raczej nas zaskoczyły w dół, gdyż analizując sytuację przez żniwami, jeśli chodzi o podaż zbóż w Polsce i Unii Europejskiej, wyglądało na to, że ceny na polskim rynku będą na nieco wyższym poziomie.

W najtrudniejszej sytuacji są rolnicy, którzy ucierpieli w wyniku Suzy. A nie poprawia jej fakt importu zbóż spoza Unii europejskiej.

Marek Sawicki, minister rolnictwa: otwarty bardzo duży rynek ukraiński, rosyjski. Warto zabezpieczyć polskich rolników a nie tylko możliwości zbytu sąsiadów.

Dlatego zdaniem resortu rolnictwa najwyższa pora, aby Komisja europejska przywróciła cła na import zbóż.

Marek Sawicki, minister rolnictwa: chce, żeby Komisja europejska zareagowała, bo wtedy, kiedy cena ma spaść poniżej 187 euro za tonę Komisja rozważa możliwość przywrócenia ceł sprzed listopada ubiegłego roku.

Zbiory zbóż całej Unii Europejskiej będą wyższe niż rok temu. Z szacunków wynika, że wyniosą one ponad 300 milionów ton. To jest o 16% więcej niż przed rokiem, a o 9 w porównaniu z przeciętną ostatnich pięciu lat.

Źródło: Agrobiznes/ Dorota Florczyk