Pszenica ozima wysiana w terminie optymalnym najczęściej osiągnęła fazę 3. liścia, te z wczesnych  siewów często przekroczyły fazę 4. liścia, a więc rozpoczęły krzewienie. Do rzadkości nie należy sytuacja, że w tej chwili (połowa listopada) – pszenica ozima siana z opóźnieniem ma dopiero 1. liść. Dotyczy to najczęściej późno zasianej pszenicy po kukurydzy czy burakach. One mają prawo być o tej porze w tak młodych fazach.

Na szczęście wegetacja nie jest jeszcze zakończona i młode zboża wykorzystują każdy promyk listopadowego słońca, aby jeszcze choć trochę podrosnąć przed zimą.

Równocześnie ze zbożem na polu pojawiły się chwasty, są przygotowane do rywalizacji, więc trudne warunki pogodowe niewiele im przeszkadzają. Na polach pojawiły się masowo chabry bławatki, fiołki, maki, rumianowate, delikatnie szpilkuje też miotła zbożowa, która wiosną dopiero pokaże swoje możliwości.

Z przeciętnym sezonie terminowo zasiana pszenica wchodzi w fazę 3. liścia najczęściej pod koniec października i wtedy zazwyczaj rolnicy pryskają na chwasty. Jednak w tym roku pogoda (nadmierne opady) często pokrzyżowała te plany. Mamy już prawię połowę listopada i wiele gospodarstw nie wykonała jeszcze planowanego zabiegu herbicydowego.

Niestety trudno przewidzieć dalszy przebieg pogody, rolnicy obawiają się nagłego ochłodzenia i przymrozków, które mogą wkrótce wystąpić. Część z nich dodatkowo, ze względu na mokrą glebę nadal nie może wjechać w pole i odkładają już odchwaszczanie na wiosnę.

-Rolnicy, którzy nie mają kłopotów z wjazdem na pole powinni przystąpić jeszcze do odchwaszczania. Nie wiadomo w końcu jakie warunki na nas czekają wiosną. Przy obecnych temperaturach powietrza śmiało mogą jeszcze sięgnąć po herbicydy oparte na takich substancjach aktywnych jak flufenacet, chlorotoluron i diflufenikan. Nie trzeba obawiać się użycia tych substancji nawet przed spodziewanymi niewielkimi przymrozkami – radzi Grzegorz Wieszołek, Kierownik Placówki Badawczej Nufarm Polska.

- Ostatnia z wymienionych substancji (czasem w połączeniu z ochłodzeniem może wywołać przemijające przebarwienie zboża, wynika to z jej mechanizmu działania, nie wpływa to jednak ujemnie na kondycję zboża i dosyć szybko przemija).

- Najmniej wrażliwą na chłody substancją aktywną jest chlorotoluron, a nasz firmowy przedstawiciel - Lentipur Flo 500 SC, był kiedyś oficjalnie polecany do stosowania w okresie spoczynku zimowego na zamarzniętą glebę, (wystarczało jedynie aby ciecz robocza nie zamarzała w zbiorniku). Lentipur , jest dobra substancja miotłobójczą, ceniony jest też za walkę z uciążliwym chabrem i rumianowatymi, wymaga jednak wsparcia w niszczeniu wszędobylskich fiołków, w tym segmencie dodatek DFF (diflufenikan) jest często niezbędny. Naszą gotową mieszaniną obu substancji jest Snajper 600 SC i może być, stosowany nawet w ekstremalnie późnych terminach – dodaje na koniec Wieszołek.

Podobał się artykuł? Podziel się!