Z komunikatów Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa wynika, że w południowej Polsce już pojawiły się larwy skrzypionki w uprawach pszenicy ozimej. Pierwsze larwy pojawiły się także w Pasie Centralnym. Póki co nie ma ich dużo, ale wkrótce powinniśmy notować masowy wylęg larw, które dla naszego oka staną się bardziej widoczne, co pozwoli łatwo określić stopień zagrożenia ze strony szkodnika. Przypominamy że próg szkodliwości na zbożach ozimych to 1 larwa na źdźble, natomiast na zbożach jarych 0,5 larwy na źdźble, czyli jedna larwa na co drugim źdźble.

W zbożach głównie w pszenicy pojawia się także coraz więcej mszyc. Aktualne w łanie obecne są nie tylko osobniki uskrzydlone dopiero nalatujące na plantacje, ale także już zrodzone z nich osobniki bezskrzydłe. Rozwój tych szkodników może postępować bardzo dynamicznie. Problem mszyc na zbożach należy traktować bardzo poważnie. Owady te nie tylko wysysają soki i bezpośrednio osłabiają rośliny. Szkodniki te są wektorem groźnej choroby wirusowej – żółtej karłowatości jęczmienia, która poraża wszystkie gatunki zbóż. 5 mszyc na 1 źdźbło (zboża ozime i jare), od fazy strzelania w źdźbło, do fazy kłoszenia to sygnał do zabiegu. 

Skrzypionki i mszyce można zwalczać tymi samymi insektycydami. Dawka preparatu jest taka sama w przypadku obu szkodników. Najczęściej sięga się po pyretroidy (zawierające: alfa-cypermetryne, lambda-cyhalotryne, beta-cyflutryne, zeta-cypermetryne, cypermetryne deltametryne, beta-cyflutryne gamma-cyhalotryna). Kilka zarejestrowanych preparatów zawiera dimetoat. W przypadku skrzypionki dostępne są także preparaty oparte na chloropiryfosie.

Podobał się artykuł? Podziel się!