Rok 2011 może być, jak prognozują specjaliści, bardzo dobry dla rolnictwa, ale oferującego właściwą jakość wyprodukowanych surowców. Na rynku będą liczyły się zboża jakościowe, których po prostu brakuje, które nadawały się na przykład na paszę.

Dlaczego? Jest to wynik przebiegu pogody: a to suszy w Rosji i krajach basenu Morza Czarnego, a to powodzi w Australii. Szacowane zbiory pszenicy w 2011 r. mają być mniejsze niż zapotrzebowanie. Ceny z kolei pozostaną najpewniej na wysokim poziomie.

- Spadek produkcji pszenicy i wzrost zużycia zostanie skompensowany przez wysoki stan zapasów początkowych. W efekcie zapasy końcowe na sezon 2010/2011 prognozowane są na poziomie 172 mln t pszenicy, co stanowi 26 proc. w stosunku do zapotrzebowania - mówi Janicki.

Podobał się artykuł? Podziel się!