Stosując trzecią dawkę azotu, mamy na celu zwiększenie masy tysiąca ziaren w kłosie oraz zwiększenie zawartości białka w ziarnie, stąd III dawkę azotu często nazywa się jakościową lub na kłos. Termin podania III dawki azotu, to wypadkowa dwóch czynników: pogody i fazy rozwojowej rośliny.

Pogoda jest zmienna, notuje się lokalne opady, ale nie wszędzie są one na tyle obfite, by zrekompensowały poważne już braki wilgoci. Podanie III dawki azotu powinno być połączone z ewentualnymi opadami. W przeciwnym przypadku nawóz się nie rozpuści i nie przemieści do strefy korzeniowej. W związku z tym roślina nie będzie wstanie pobrać składników w nim zawartych lub pobierze je zbyt późno. Termin III dawki aplikacji bywa różny. Najczęściej podaje się ją w fazie od początku grubienia pochwy liściowej i wysunięcia się liścia flagowego do fazy kłoszenia. Zazwyczaj dawka mieści się w granicach od 20 - 60 kgN/ha. Wszystko zależy od terminów poprzednich dawek i wizualnej kondycji roślin.

Zazwyczaj rolnicy decydują się na saletrę amonową, rzadziej na mocznik w formie stałej. Można jednak nieco uniezależnić się od rozkładu opadów i podać roślinom azot w formie RSM (warunek dysponowanie odpowiednim sprzętem) lub dolistnej aplikacji mocznikiem. W przypadku oprysku mocznikiem w okolicach kłoszenia możemy zastosować co najwyżej 5-6 proc. roztwór. W taki sposób azotu podamy niewiele (stosując 200-300 l cieczy użytkowej wprowadzamy zaledwie 4,6 - 6,9 kgN/ha). Ponadto ryzykujemy, że jeśli zabieg wykonamy w mało optymalnych warunkach możemy poparzyć najproduktywniejszy liść flagowy.

Poza azotem podanym w tym terminie nie powinniśmy zapomnieć o aplikacji magnezem oraz siarką. Oba składniki w dużej mierze odpowiedzialne są za sprawny metabolizm związków azotowych. Warto zatem przed kwitnieniem opryskać jeszcze plantację siarczanem magnezu w celu dostarczenia tych dwóch ważnych składników. Stężenie roztworu nie powinno przekraczać 5 proc.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!