W wielu regionach na skutek niekorzystnych warunków pogodowych zboża ozime w tym roku długo nie wyglądały najlepiej. Na szczęście często tragiczną sytuację uratował ciepły początek listopada. Dzięki wilgoci i dość wysokim temperaturom, jakie panowały w tym okresie, rośliny nadrabiały zaległości.

W Centrum, na Kujawach oraz Mazowszu najlepsza sytuacja jest na plantacjach posianych w terminach nieco wcześniejszych i optymalnych. W takich przypadkach rośliny zazwyczaj częściowo się już rozkrzewiły, ale są i takie, które dopiero wchodzą w fazę krzewienia. Te zasiane nieco później, a więc w pierwszej dekadzie października, są najczęściej w fazie powyżej 3 liści, tam gdzie więcej było wilgoci wytworzyły 4 liść. Zasiane w drugiej bądź trzeciej dekadzie października wchodzą w fazę 2, maksymalnie 3 liści. Te z ekstremalnych terminów, z początku listopada są obecnie w fazie szpilki.

Na wielu plantacjach obserwuje się różne fazy rozwojowe zbóż (związane z nierównomiernymi wschodami), a także słabo rozwiniętą część nadziemną rośliny (mniejsze liście, słaby węzeł krzewienia). Na szczęście rośliny wytworzyły często proporcjonalnie do części nadziemnej dobrze rozwinięty system korzeniowy.

Czy jednak ostatnie ochłodzenie to już przejście roślin w spoczynek zimowy? Zapewne jeszcze nie, rośliny dopiero się hartują i wegetacja jeszcze na stałe nie ustała. Trzeba mieć jednak świadomość, że procesy rozwojowe zbóż ulegną znaczącemu spowolnieniu.

Wygląda na to, że stopień rozkrzewienia zbóż nie będzie wysoki. Najlepiej by było, by pszenica ozima w pełni się rozkrzewiła już jesienią. Dokrzewienie wiosenne (ale także to występujące czasem podczas łagodnej zimy) ma mniejsze znaczenie plonotwórcze. Liczba jesiennych rozkrzewień, a więc i silnych źdźbeł będzie zapewne niższa. W związku z tym mały stopień rozkrzewienia wymuszać będzie podjęcie na wiosnę określonych działań.

Prawdopodobnie część plantacji będziemy musieli na wiosnę pobudzić do dalszego krzewienia. Wiąże się to z tym, że trzeba będzie większy nacisk położyć na pierwszą dawkę azotu, gdyż w praktyce w okresie wiosennym gęstość łanu można regulować głównie poprzez odpowiedni podział, termin stosowania i poziom nawożenia tym składnikiem. Plantacje takie warto będzie szybko zasilić także w magnez i siarkę, pierwiastki ważne dla podniesienia efektywności wykorzystania azotu.

Należy jednak pamiętać, że słabsze rozkrzewienie zbóż w okresie jesiennym nie musi oznaczać spadku plonowania. Odpowiednio dopasowane do potrzeb dawki azotu stosowanego wiosną pogłównie, pomogą ukształtować odpowiednie elementy struktury plonu, warunkujące uzyskanie wysokiego plonu ziarna.