Pszenica ozima w naszych warunkach klimatycznych w przeciętne zimy zimuje dość dobrze. Jak jednak dobrze pamiętamy są lata, w które zwłaszcza odmiany o niższej mrozoodporności zostają na przestrzeni zimy mocno przez mróz uszkodzone. Pszenica wypada zazwyczaj w bezśnieżne zimy z silnymi mrozami i wiatrami, wysmalającymi rośliny oraz uszkadzającymi najważniejszy organ zbóż – węzeł krzewienia. Same rośliny z kolei w tym okresie muszą być słabo zahartowane (np. na skutek długo utrzymujących się dodatnich zimowych temperatur).

Tak chociażby było w zeszłym sezonie i dlatego duży areał pszenic wypadło. A dlaczego w wielu regionach przezimowały jedynie plantacje z opóźnionych siewów? Pszenica ozima najbardziej odporna na działanie niskich temperatur jest w fazie szpilki lub co najwyżej w 1–2 liści (BBCH 11–12). W tych fazach rośliny odżywiają się jeszcze zapasami z ziarniaka. Takie plantacje na wiosnę szybko rozpoczynały wegetacje i odpowiednio pobudzone azotem dobrze regenerowały uszkodzenia mrozowe. Inaczej wyglądała sytuacja na wiosnę w przypadku roślin dobrze rozkrzewionych jesienią.Najczęściej tam gdzie śniegu nie było, rośliny nie przetrwały mrozów.

Była to jednak kolejna wyjątkowa zima, w której w pierwszej kolejności wypadły wydające się na pierwszy rzut oka plantacje dobrze do zimy przygotowane. Warto jednak tu zaznaczyć, że większość roślin rozhartował zeszłoroczny wyjątkowo ciepły grudzień.

Niestety w tym sezonie większość plantacji zbożowych jest słabo przygotowanych do zimy. Duża ich część będzie zimować w newralgicznej fazie 3.liścia. Z fizjologicznego punktu widzenia jest to krytyczna dla roślin faza. W okolicy bowiem tej fazy rośliny przechodzą na odżywianie przez korzenie. Są wówczas bardzo wrażliwe na mrozy. Aby pszenica zwiększyła swoje szanse na dobre przezimowanie musiała by mieć powyżej 5 liści, wykształcić węzeł krzewienia i przejść proces hartowania, polegający na nagromadzeniu rozpuszczalnych węglowodanów w soku komórkowym.

Czy zatem powinniśmy się martwić o nasze plantacje pszenicy? O przezimowaniu zadecydują warunki jakie ukształtuję się na przestrzeni tegorocznej zimy i przede wszystkim czy będą silne mrozy i czy poprzedzą je opady śniegu. Śnieg bowiem tworzy naturalną ochronę dla ozimin i ma duże znaczenie w przezimowaniu upraw. Warstwa śniegu powyżej 10 cm stanowi warstwę ochronną, nawet gdy temperatura powietrza spada poniżej -25oC. Najlepszy jest świeży śnieg, który stopniowo wysusza się pod wpływem coraz to silniejszych mrozów – powstają w nim przestwory, które nie odcinają dopływu tlenu. Warstwa śniegu chroni także przed wysuszeniem na skutek działania mroźnego wiatru (czyli chroni rośliny przed wysmalaniem).