Mamy połowę listopada, a jak donoszą nam producenci rolni pszenica ozima zasiana w terminie optymalnym ma co najwyżej 3 liście. Na tym etapie powinna przynajmniej rozpocząć krzewienie. Niestety większość plantacji jest jeszcze bardziej opóźniona w rozwoju, gdyż z powodu suszy wrześniowej zostały one założone w terminie opóźnionym. Chłodny październik nie pozwolił na nadrobienie zaległości i pszenica z takich siewów ma najczęściej dopiero 2 liście. Mamy także spory areał pszenic założonych po połowie października, a one są dopiero w fazie szpilki. Oznacza to, że zdecydowana większość plantacji nie osiągnie fazy krzewienia przed zimą.

Pamiętajmy, że krzewienie to jedna z newralgicznym faz w rozwoju zbóż ozimych. W tej fazie definiuje się potencjał plonotwórczy: ustala się obsada źdźbeł kłosonośnych na m2 oraz ilość ziarniaków w zawiązku kłosa. Krzewienie u zbóż, rozpoczyna się po wytworzeniu przez nią 4-go liścia. Wówczas tworzyć się zaczyna węzeł krzewienia, w którym rośliny gromadzą substancje zapasowe i usuwają z komórek znaczną ilość wody (wzrasta mrozoodporność roślin).

Pszenica zasiana w terminie optymalnym powinna zacząć się krzewić jesienią i ewentualnie w niewielkim stopniu dokrzewić się wiosną. Jednak pędy pochodzące z krzewienia wiosennego, zazwyczaj są niższe, kłosy z nich pochodzące są krótsze, mniej zbite i posiadają mniejszą liczbę kłosów i ziaren. A to wszystko odbija się na plonie.

Obserwując jednak tegoroczne plantacje już dziś możemy stwierdzić, że stracimy na produktywnym krzewieniu jesiennym, bo większość roślin nie zdąży się rozkrzewić przed zimą. Niewielkie szanse mają jedynie te rośliny, które są obecnie w fazie 3. liścia. o ile nadchodzące tygodnie okażą się ku temu sprzyjające. Zdecydowanie większe szanse mają, te pszenice które osiągnęły już fazę 4. liścia, ale takich plantacji jest w skali kraju naprawdę niewiele.

Oznacza to, że prawdopodobnie będziemy musieli na wiosnę w szczególny sposób zadbać o pszenicę ozimą, opracowując nieco inną niż zazwyczaj strategię nawozową, polegającą głównie na uderzeniowej (nieco wyższej niż tradycyjnie) pierwszej dawce azotu. Odpowiednie prowadzenie plantacji w sprzyjających warunkach meteorologicznych pozwoli na poprawę architektury łanu i uniknięcia tym samym zniżki plonowania.