Wielokrotnie pisaliśmy już na łamach portalu farmer.pl o problemach z tegorocznymi siewami pszenicy ozimej, ale też i innych gatunków. Z powodu dużych niedoborów wilgoci producenci rolni celowo je opóźniali. Nie mogą jednak czekać w nieskończoność , tym bardziej że terminy i tak są już opóźnione. Na tym etapie  zdecydować, czy wysieją w tym roku odmiany polecane w alternatywnym terminie siewu.

Warto przypomnieć, że uprawa zbóż jarych w tym suchym roku okazała się w niektórych regionach kraju bardzo ryzykowna, bo plony były niskie. Niedobory wilgoci odbiły na tych roślinach duże piętno, a niestety coraz częściej, może nie na taką skalę – problem pogodowy się powtarza. Generalnie plonowanie zbóż jarych jest dużo niższe niż ozimych i właśnie często z powodu wiosennej suszy.

Niektórzy rolnicy jednak gospodarują na takich gruntach - lekkich glebach, które nie pozwalają wysiać pszenicy ozimej, stąd decydują się na jare.

Alternatywą dla nich może być siew tzw. odmian przewódkowych, czyli zbóż jarych z genem mrozoodporności – wysiewanych późną jesienią i zimą.

W Krajowym Rejestrze nie ma odmian typowo przewódkowych, a firmy hodowlano-nasienne oferują odmiany pszenicy jarej i pszenżyta jarego mające cechy przewódek w okresie siewów późnojesiennych.

Innym powodem, który w tym sezonie może skłonić rolników do wysiewu tych odmian są jak wspomnieliśmy trudne warunki pogodowe – susza podczas siewów jesiennych. Z powodu niedoboru wilgoci rolnicy opóźniają siew ozimin, a widząc słabe i nierównomierne wschody, mogą w konsekwencji zdecydować się właśnie na przewódki.

Argumentem przemawiającym za uprawą odmian wysianych w późnojesiennych terminach jest fakt wyższych plonów niż sianych tradycyjnie – wiosennych. Są one nawet często niewiele niższe niż zbóż ozimych. Rośliny takie lepiej wykorzystują wodę zgromadzoną w okresie zimy i przez to mają też silniejszy system korzeniowy w porównaniu do zbóż jarych wysianych w kwietniu.

Oczywiście taki siew niesie ze sobą też ryzyko, przede wszystkim związanie ze stratami pozimowymi. Ostra zima, zapowiadana w tym roku, może bowiem wpłynąć na słabe ich przezimowanie, a w efekcie dać niski plon i z tym musi się liczyć rolnik decydujący się na tę uprawę.