W tygodniu doniesienia o toczących się w USA negocjacjach w Kongresie na temat zwiększenia limitu zadłużenia amerykańskiego budżetu podbiły tamtejsze notowania, za którymi podążyły ceny na giełdach europejskich.

- Amerykańscy inwestorzy i spekulanci słusznie obstawiają dalszy wzrost podaży pieniądza, który im także da szanse na kolejne spekulacje finansowe. 2 sierpnia br. wyczerpie się aktualny, ustawowy limit budżetowego długu w USA. Jeśli do tego czasu nie zostanie podniesiony, amerykańskie rynki finansowe i całą gospodarkę czeka wstrząs o sile kataklizmu, który z pewnością przeniesie się na cały świat. Hamujący do tej pory dojście do porozumienia republikanie domagają się od prezydenta Obamy ostrych cięć budżetowych, jako warunku ich zgody na wzrost limitu. Chcą także aby podwyżka długu miała charakter tymczasowy. Tak czy inaczej, trudno się spodziewać, żeby do tego nie doszło, a jak już dojdzie, zacznie się opracowywanie kolejnych, rządowych programów pompujących w amerykańską ekonomię, no i sektor finansowy, dodatkowe pieniądze - czytamy w raporcie.

Dodatkowo na rynek wpłynęła niekorzystna pogoda w amerykańskim pasie uprawy kukurydzy. W połączeniu z niedawnymi informacjami o spadku zapasów kukurydzy w USA do najniższego od 15 lat poziomu, to właśnie to zboże było w ostatnich dniach, jak już jest od pewnego czasu, głównym czynnikiem napędzającym wzrost cen giełdowych.