- Duże żniwa na razie są przed nami, obecnie zbierany jest głównie rzepak, daje on bardzo niskie plony - powiedział w czwartek prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych Wiktor Szmulewicz. Dodał, że na ukończeniu jest koszenie jęczmienia ozimego, ale zbiorów nie można dokończyć, bo przeszkadza aura.

- Jeżeli opady przedłużą się, rzepak będzie tracił na wartości, to samo będzie ze zbożami, ale na razie na zbożach nie ma porostów - mówił Szmulewicz.

Jego zdaniem "sytuacja jest trudna, ale nie dramatyczna", bo zboża nie weszły jeszcze w fazę dojrzałości. Jeżeli w pierwszych dwóch tygodniach sierpnia będzie dobra pogoda, żniwa nie zostaną zakłócone. Według prezesa KRIR, zbiory zbóż będą niższe niż prognozowane 27 mln ton, a także będzie gorsza jakość ziarna, bo ciepło i dużą ilość deszczu sprzyjała rozwojowi chorób grzybowych.

- Nie uważamy, żeby w zbiorach działy się nadzwyczajne rzeczy, są w niektórych regionach opóźnienia, ale nie ma dramatu - podkreślił dyrektor Izby Zbożowo-Paszowej Maciej Tomaszewicz. Dodał, że Izba nie ma informacji o słabej jakości zbóż.

Tomaszewicz uważa, że tegoroczne zbiory będą na poziomie 27 mln ton lub nieco powyżej. Przyznał jednak, że gorzej jest w przypadku rzepaku - będzie go mniej niż w ubiegłym roku i będzie gorszej jakości. W 2010 r. zebrano ponad 2 mln ton, zaś teraz może go być ok. 1,8 mln t - ocenia Izba.

Prezes Krajowego Zrzeszenia Producentów Rzepaku Mariusz Olejnik ocenił, że tegoroczne zbiory rzepaku mogą być w granicach 1,6-1,8 mln ton. Wyjaśnił, że tak duża rozpiętość w prognozie wnika z tego, że właściwie nie wiadomo, jaka jest powierzchnia zasiewów tej uprawy. Podkreślił, że szacunki są bardzo rozbieżne, GUS twierdzi, że rzepak posiano na 700 tys. hektarów, zaś ze spisu rolnego wynika, że rośnie on na 950 tys. ha.

Zdaniem Olejnika, plony rzepaku będą w tym roku o 20-25 proc. niższe, a jest to spowodowane niekorzystną pogodą na jesieni ubiegłego roku i przymrozkami w marcu i w maju.

- Pogoda przeszkadza w zbiorach rzepaku. Na ścianie wschodniej dopiero się one zaczęły, ale w innych regionach zawansowane są one w 60-80 proc. Gdyby była dobra pogoda w tym tygodniu, rzepakowe żniwa w większości mogłyby być zakończone - powiedział Olejnik.

Prezes Zamojskiego Towarzystwa Rolniczego Wiesław Gryn poinformował, że w południowo-wschodniej Polsce z powodu niesprzyjającej pogody ścięto dopiero ok. 20 proc. rzepaku. Dodał, że na razie nie kosi się pszenicy, ale na słabszych glebach zboże już dojrzało i jeżeli szybko się nie zbierze tego ziarna, to będzie ono traciło na jakości.

Jego zdaniem, w tym regionie jakość rzepaku będzie dobra, choć plony będą niższe. Natomiast zbiory pszenicy powinny być na poziomie średnich zbiorów z ubiegłych lat. Jak pogoda się nie zmieni, to będzie dużo pszenicy, ale nie będzie ona nadawała się na mąkę, ale na pasze - stwierdził Gryn.

Zapytany przez PAP, jak ocenia sytuację żniwną, wiceminister rolnictwa Kazimierz Plocke powiedział, że jest ona monitorowana - z analiz praktyków wynika, że tegoroczne zbiory zbóż w Polsce będą na poziomie ok. 27-28 mln ton.

Zaznaczył, że w niektórych regionach kraju, gdzie mamy do czynienia z klęskami żywiołowymi, zbiory mogą być niższe, ale ogólnie powinny być na poziomie 2010 r. Dodał, że dotychczas zbiory zapowiadały się zupełnie dobrze, to m.in. wynika z czerwcowej oceny stanu zbóż, ale faktyczna sytuacja będzie znana, jak rozpoczną się żniwa.