- Kiedy przymrozki są krótkotrwałe i nie przekraczają -4°C, wówczas w tej fazie rozwojowej w której znajduje się kukurydza, nie wyrządzają szkód. Jednak gdyby się powtarzały np. kilka nocy z rzędu, a temperatura byłaby niższa wtedy można byłoby się martwić - mówi portalowi farmer.pl dr Roman Warzecha z Instytutu Hodowli i Aklimatyzacji Roślin. Przymrozki w granicach -5 do -8°C czynią zwykle pewne szkody, których wielkość zależy od warunków lokalnych, stanu rozwoju kukurydzy i wrażliwości odmian.


W wypadku uprawy kukurydzy nie można panikować, nawet wówczas, kiedy plantacje wyglądają na pozór na zniszczone przez mróz. Bowiem do fazy szóstego liścia kukurydzy stożek wzrostu jest schowany i roślina po trudnych warunkach pogodowych się jeszcze zregeneruje. - Trzeba jednak pamiętać, że po przymrozkach dobrze się wstrzymać z zabiegami herbicydowymi - dodaje dr Warzecha.

Podobał się artykuł? Podziel się!