Klęską suszy objętych jest już 50 proc. zbóż.  Najgorzej jest w północno-zachodnich oraz wschodnich województwach. W Zachodniopomorskiem, na Suwalszczyznie, Pojezierzu Augustowskim są gospodarstwa, gdzie rolnicy oceniają, iż wyschło im nawet 100 proc. zasiewów.

Powołane przez wojewodów komisje nie zakończyły jeszcze szacowania szkód, a te raporty są potrzebne, by móc ubiegać się o kredyty klęskowe. Izby rolnicze alarmują, że nie ma na ten cel pieniędzy. Minister rolnictwa uspokaja, że jak trzeba będzie, to się znajdą.

Na razie trwają zabiegi o zgodę ministra finansów na uruchomienie 10 mln zł na dopłatę do oprocentowania tych kredytów. Chleb powszedni może być w tym roku niespotykanie drogi.

Źródło: Trybuna