Umiarkowane temperatury marca spowodowały raczej powolny wzrost i rozwój ozimin. Obecnie większość pszenic zakończyła etap krzewienia i rozpoczęła lub rozpoczyna fazę strzelania w źdźbło. Oznacza, to że należy pomyśleć o drugiej dawce azotu. W nadchodzące fazach rozwojowych zbóż nie może zabraknąć tego składnika. Wysoko plonująca pszenica od fazy strzelania w źdźbło do fazy początku kłoszenia pobrać może nawet 80 - 100 kg N z ha.

W tym roku ważne było kiedy pierwsza dawka została zastosowana i w jakiej wysokości. Często aplikowana była dość wcześnie. Nie oznacza to jednak, że rośliny już wykorzystały cały zapas wprowadzonego azotu mineralnego. W tym roku większość rolników podała azot w okresie stosunkowo suchym, jaki panował w pierwszej połowie marca. W wyniku braku wody nawozy trudno się rozpuszczały w glebie, a jony ciężko przemieszczały się do strefy korzeni. Umiarkowane temperatury z kolei utrzymywały rośliny w warunkach raczej powolnej wegetacji.

Z podaniem drugiej dawki azotu pojawia się ponowna trudność w ustaleniu jej wysokości, zwłaszcza na tych łanach, które dość mocno zostały rozkrzewione. Kto dał zbyt dużą pierwszą dawkę powyżej 50 kgN/ha to stymulował rośliny do nadproduktywnego krzewienia i utrzymania w stanie dobrego odżywienia także te bezproduktywne pędy, które zużywać będą teraz znaczną część składników pokarmowych. Takie rośliny nadmiernie zagęszczą plantację i z takich łanów uzyska się niską MTZ, a samo ziarno będzie słabej jakości.

Uzasadniona była zatem redukcja pierwszej dawki azotu kosztem zwiększenia tej drugiej lub podania reszty nie zastosowanej części azotu pod koniec krzewienia. Takie działania miały za zadanie zapewnić bieżące odżywienie roślin.

Jeśli rośliny nie wykazują jeszcze objawów początku redukcji nadproduktywnych źdźbeł nie należy podawać zbyt wysokiej drugiej dawki nawozowej by ich dalej nie utrzymywać. Można jeszcze nieznacznie wstrzymać się z jej podaniem. Warto także rozważyć ponowny jej podział na 2 części. Jedną podać teraz (korekta pierwszej dawki), a drugą później, pod koniec fazy strzelania w źdźbło.Rodzaj i forma nawozu nie ma tu jednak większego znaczenia. Przy nadmiarze źdźbeł niektórzy zalecają zastosowanie mocznika, który odznacza się wolniejszym działaniem. 

Należy jednak pamiętać, że strzelanie w źdźbło to okres kiedy rośliny bardzo intensywnie pobierają składniki pokarmowe z roztworu glebowego i nie możemy dopuścić by w tym okresie zabrakło w glebie dostatecznej ilości dostępnego azotu. Warto również rozważyć dolistne dokarmienie roślin magnezem i mikroelementami zwłaszcza jeśli w pszenicy do tej pory nie uwzględniono aplikacji tymi składnikami.

Na plantacjach z opóźnionego siewu sprawa wygląda dużo prościej: drugą dawkę w całości należy podać po zakończeniu krzewienia, aby utrzymać źdźbła do tej pory wytworzone. Rosnące temperatury i optymalna wilgotność gleby wpłyną na szybkie rozpuszczenie się nawozu, jego przemiany i pobranie tego składnika przez rośliny.

Podobał się artykuł? Podziel się!