W kukurydzy przeznaczonej na paszę objętościową podstawowym parametrem określającym jej jakość jest udział kolb. Wartość kolb stanowi około 70 proc. wartości całego plonu. W dobrej kukurydzy przeznaczonej do kiszenia kolba powinna stanowić około 35–40 proc. świeżej wagi roślin, natomiast w przeliczeniu na suchą masę – około 55–60 proc. Odpowiada to udziałowi ziarna równemu około 50 proc. suchej masy. Taki wynik można uzyskać, stosując nowoczesną technologię, w tym uprawiając odpowiednie odmiany i zbierając je w dojrzałości prawie pełnej. 

Kukurydza, jako roślina o większych wymaganiach cieplnych, wymaga odpowiedniej rejonizacji. Rejonem, gdzie ograniczenia są stosunkowo najmniejsze, są tereny leżące na południe od linii: Szczecin–Piła–Warszawa–Lublin, z wyjątkiem terenów wyżynnych i górskich. Najbardziej korzystne warunki ma Dolny Śląsk, Kotlina Sandomierska oraz okolice Zamościa i Przemyśla. Pogórze Sudetów i Karpat to tereny o stosunkowo dobrych warunkach do uprawy kukurydzy, ale tylko w dolinach rzek i niżej położonych kotlinach. Powyżej 250 m nad poziomem morza warunki dla kukurydzy stają się trudne. Wzniesienie zmniejsza bowiem znacznie sumę ciepła – na każde 100 m wzniesienia, średnioroczna temperatura spada o 0,56 st.C. Oznacza to, że długość okresu wegetacyjnego skraca się o około tydzień/100 m wysokości, a rośliny rozwijają się wolniej. Im teren jest wyżej położony lub bardziej wysunięty na północ, tym trzeba siać wcześniejsze odmiany.

Już przy zakupie odmiany rolnik powinien zdecydować, czy chce uprawiać kukurydzę na produkcję kiszonki technologią tradycyjną czy wysokoenergetyczną. W produkcji kiszonki standardowej podstawowe znaczenie ma ilość zebranej paszy objętościowej, a przy nowocześniejszym poziomie oceny – plon suchej masy (tj. plon zebranej masy bez uwzględnienia zawartej w niej wody). Taka pasza przeznaczona jest dla krów zasuszanych, ekstensywnie żywionych opasów, a także jako pasza strukturalna, przy dużych dawkach pasz treściwych. Z kolei dla kiszonki wysokoenergetycznej podstawowe znaczenie ma koncentracja energii zawartej w plonie, a mniejsze – sama wielkość plonu.

Uprawę kukurydzy na kiszonkę o wysokiej wartości energetycznej można prowadzić tylko w oparciu o odmiany o dużym udziale kolb i krótszym okresie wegetacji. Pozwoli to bez ryzyka uzyskać materiał kiszonkowy o ziarnie przynajmniej woskowej dojrzałości, którego udział przekroczy 50 proc. w s.m. Z takiej kiszonki, mimo drobnego pocięcia, nie wycieknie ani jeden litr soku. W północnej i północno-wschodniej Polsce uprawę na kiszonkę wysokoenergetyczną trzeba oprzeć na odmianach najwcześniejszych. Uprawiając tam późne odmiany, można liczyć na duży plon, ale też trudności przy zbiorze, a w niektórych latach nawet zdecydowanie gorszą jakość paszy. Producenci często podziwiają najpóźniejsze odmiany (FAO 280–300), których rośliny są duże i długo zielone. W rzeczywistości jednak plony s.m. tych mieszańców są tylko o 5–10 proc. większe niż odmian wczesnych, przy gorszym udziale kolb i zdecydowanie późniejszym terminie dojrzewania. W każdym przypadku wcześniejsza dojrzałość daje wymierne korzyści w postaci lepszych warunków pogodowych, sprzętu, kiszenia i organizacji prac jesiennych. Z powyższych względów uprawa kukurydzy na tzw. kiszonkę wysokoenergetyczną, której podstawowymi cechami są: wysoka zawartość suchej masy (powyżej 32 proc.) i w miarę duży udział kolb, możliwa jest przede wszystkim w oparciu o odmiany średnio wczesne, a w gorszych rejonach – wczesne.

Kupując ziarno siewne, warto zwrócić uwagę na koszty zakupu. Zarówno wśród polskich, jak i zagranicznych mieszańców istnieje dość duże zróżnicowanie cenowe, które w pośredni sposób świadczy też o wartości odmiany.  Za lepszego mieszańca (pod względem plonów lub jakości) trzeba zwykle zapłacić drożej. Z reguły jednak odmiany polskie są tańsze niż odmiany firm zachodnich. Wśród odmian przeznaczonych typowo na kiszonkę niektóre charakteryzują się większą strawnością łodyg i liści, dzięki czemu zwierzęta lepiej wykorzystują paszę. Dla wysokowydajnych krów lepsza strawność to wymierne korzyści żywieniowe. Warto więc o to zapytać sprzedawcę.Inną cechą nowoczesnych odmian kukurydzy jest tzw. efekt stay-green. Odmiany o tej cesze charakteryzują się przedłużoną zielonością – liście i łodygi pozostają zielone aż do dojrzałości pełnej.  Odmiany kiszonkowe, dzięki przedłużonej zieloności, mają w momencie zbioru lepszą strawność, nie wylegają przed zbiorem i nie są porażone przez grzyby fuzaryjne. Na kiszonkę należy je jednak zbierać wyraźnie później niż odmiany tradycyjne. Optymalnym momentem do kiszenia jest przekroczenie 30 proc. suchej masy w zakiszanym surowcu (w zależności od warunków przedział ten określa się na 29–35 proc.). Odmiany stay-green dojrzałość kiszonkową uzyskują dopiero przy późnym zbiorze – w końcu dojrzałości woskowej do początku pełnej. Wtedy maksymalnie wykorzystuje się potencjał plonotwórczy rośliny, ogranicza straty kiszonkowe oraz zapewnia dobre wyjadanie i wysokie przyrosty czy produkcję mleka.

Niedostatek opadów jest w warunkach Polski głównym czynnikiem ograniczającym plonowanie kukurydzy. Ich brak najbardziej uwidacznia się w produkcji kolb, których plon jest wprost proporcjonalny do ilości opadów w okresie wegetacyjnym. W warunkach posusznych plony całych roślin mogą być dość dobre, ale małe plony kolb powodują, że jakość kiszonki jest niska. Szczególnie ważne dla kukurydzy są opady w lipcu i sierpniu, zwłaszcza na ich przełomie. Wybór wcześniejszej odmiany zmniejsza nieco ryzyko braku opadów, bowiem szybsze dojrzewanie to także ucieczka przed letnią suszą. Uprawa na oborniku lub bezpośrednio po roślinach okopowych zmniejsza reakcje na suszę.

Kukurydza ma stosunkowo wysokie wymagania nawozowe. Na glebach kompleksu żytniego i średniej zasobności składników dawka nawozów mineralnych dla uzyskania dobrego plonu około 400 kwintali kiszonki (120–140 q s.m.) kształtuje się na poziomie 130 kg azotu, 85 kg fosforu i 160 kg potasu w czystym składniku. Na glebach lepszych dawki mogą być mniejsze – z powodu lepszej dostępności składników glebowych. W przypadku nawożenia kukurydzy dużymi dawkami obornika bydlęcego, wystarczy w nawozie mineralnym zastosować tylko 60 kg N i 50 kg P2O5, bez nawożenia potasem. Jeśli nawożenie fosforem stosuje się razem z siewem jako tzw. nawożenie startowe, dawka P2O5 może być zmniejszona do 60 kg.  Dawkę azotu w stanowisku po zbożach dobrze jest zwiększyć o 20 kg, zaś po dobrym przedplonie – zmniejszyć o 20–40 kg. W nawożeniu  azotowym wskazane jest dzielenie  dawki na część przedsiewną i pogłówną, zwłaszcza na glebach słabszych. Pogłównie należy nawozić kukurydzę dość wcześnie, przy wysokości 30–40 cm, zanim wytworzy ona charakterystyczny lejek z górnych liści.

W uprawie na kiszonkę w praktyce stosuje się dość zróżnicowane gęstości siewu:  od 80 do 160 tys. roślin na hektarze (8–16 szt/mkw). Wprawdzie wraz  ze wzrostem zagęszczenia roślin wzrasta plon ogólny świeżej masy, ale obniża  się w nim udział kolb. Stąd też z plantacji, gdzie rośnie 13–14 roślin na 1 mkw, można uzyskać wysokie plony, ale jakość uzyskanej z nich kiszonki będzie średnia. Dla uzyskania kiszonki o wysokiej koncentracji energii  optymalną obsadą roślin jest 9–10 szt./mkw. Na glebach słabszych i posusznych lepiej ograniczyć liczbę roślin nawet do 8 szt./mkw. Warunkiem dobrego plonowania jest zachowanie jednakowych odległości w rzędzie między wysiewanymi  ziarniakami. Rolnik powinien pamiętać, że wysiewana siewnikiem punktowym ilość ziaren musi być o 5–10 proc. większa niż planowana końcowa obsada roślin.

Stosując adaptowane siewniki zbożowe, trzeba zastosować nadsiewy około 20 proc., a po wschodach przeprowadzić pojedynkowanie roślin.  Siejąc siewnikiem zbożowym, trzeba zastosować zębatki do nasion grubych, dociążenie redlic oraz dokładnie wykonać próbę kręconą.Siejąc duże ziarno i bardzo gęsto (320 g; 15 szt./mkw), potrzeba będzie 58 kg ziarna, co niewątpliwie podroży produkcję. Na małych plantacjach można też kukurydzę zasiać ręcznie pod dołownik. Najczęściej stosowana jest rozstawa rzędów  70–75 cm, co odpowiada nowoczesnym maszynom zbierającym. Odległości w rzędzie pomiędzy wysiewanymi ziarnami stosownie do gęstości siewu wynosić będą około 10–11 cm w technologii tradycyjnej i 13–14 cm w technologii wysokoenergetycznej.

Powolny początkowy wzrost kukurydzy powoduje, że szkody wywołane przez chwasty są szczególnie duże. Mechaniczne zwalczanie chwastów przy pomocy bronowania przedwschodowego i opielaczy nie zabezpieczy plantacji przed zachwaszczeniem. Najtańszą metodą odchwaszczania jest zastosowanie 2,5 kg Azoprimu po siewie kukurydzy lub 1,5 kg Azoprimu wraz ze wspomagaczem olejowym (np. Olbras) tuż po wschodach chwastów – niezależnie od fazy rozwoju kukurydzy. Tam, gdzie kukurydzę uprawia się częściej, na pewno wystąpią chwasty prosowate. Wtedy  warto stosować obok Azoprimu także Dual (1,5–2 kg + 1,5 l) lub ich fabryczny odpowiednik np. Primextra Gold. Na zaperzonych polach dobrze jest zastosować Milagro lub Titus, trzeba jednak koniecznie sprawdzić wrażliwość odmiany na te preparaty. Dla ułatwienia decyzji przedstawiamy najważniejsze elementy różnicujące agrotechnikę w obu kierunkach produkcji kukurydzy kiszonkowej.


Optymalny termin siewu kukurydzy przypada między 20 kwietnia a 5 maja. Temperatura gleby w okresie siewu powinna wynosić nie mniej niż 8 st.C, co zapewnia szybkie i równomierne wschody. Uprawa kukurydzy na kiszonkę wysokoenergetyczną wymaga wczesnych siewów. Ewentualny zasiew kukurydzy w plonie wtórnym (np. po życie ozimym), powinien nastąpić nie później niż 20–22 maja.

Liczba FAO
Wczesność odmiany określona jest w postaci tzw. liczby FAO:
wczesne - FAO do 220
średniowczesne - FAO 230-250
średniopóźne - FAO 260-290

Element agrotechniki
Produkcja kiszonki standardowe Produkcja kiszonki energetycznej Termin siewu
od 20 kwietnia do 10 maja,wyjątkowo do 20 maja wczesny: od 15 kwietnia do 5 maja Docelowa obsada roślin 10–14 szt./mkw 8–9 szt./mkw Termin zbioru dojrzałość ziarna: ciastowata do woskowej
dojrzałość ziarna: woskowa do pełnej

Źródło "Farmer" 07/2006                

Podobał się artykuł? Podziel się!