Oziminy prezentują się w tym sezonie bardzo dobrze, ale jeszcze niedawno ich stan nie był taki oczywisty.

- Siewy wyglądały różnie, były na początku kłopoty z niedostateczną ilością wilgoci, co powodowało, że wschody bywały nierówne. W tej chwili wszystko wygląda znacznie lepiej - podkreśla Michalski.

Jak ocenia ekspert przymrozki, które na krótko pojawiły się pod koniec października znacznie spowolniły wegetację, stąd rośliny w związku ze stopniowym skracaniem dnia i obniżaniem temperatur mają dobre warunki do wchodzenia w stan spoczynku.

Jego zdaniem zachwaszczenie plantacji jest takie jak zawsze, a wszystko zależy od przyjętej strategii zwalczanie chwastów.

- Ci, którzy zdecydowali się na zwalczanie pełnego spektrum chwastów mieli możliwość wykonać zabiegi i raczej powinni być zadowoleni, ponieważ ciepła i długa jesień pokazuje, że warto było zrobić porządny zabieg i ograniczyć zachwaszczenie od samego początku. W przypadkach, kiedy decydowano o zabiegach np. tylko przeciwko miotle lub tylko przeciw chwastom dwuliściennym, wiosną mogą być kłopoty z doborem skutecznych produktów - głównie z powodu znacznego zaawansowania we wzroście chwastów - dodaje Mariusz Michalski.