Kolba jest organem najbardziej wrażliwym na stres i w momencie jego wystąpienia (np. stres wodny, stres spowodowany gradobiciem) roślina rozpoczyna redukcję kolby lub redukcję ziaren w kolbie. Metabolity w kukurydzy do wzrostu kolb dostarczane są z liści. Jeśli na roślinie większość liści jest zaschnięta proces rozwoju kolb nie jest możliwy. Taką sytuację obserwujemy na wielu plantacjach w różnych regionach kraju. Nawet jeśli spadnie upragniony deszcz to dla wzrostu kolb u roślin będących we wspomnianej kondycji, nie będzie miało już to znaczenia.

Czy można było lepiej gospodarować wodą i przede wszystkim jak to robić? To pytania, które postawiono w gospodarstwie Alberta Waligóry podczas Dnia Kukurydzy i Ziemniaka w Mieczewie, w woj. wielkopolskim. Kukurydza uprawiana jest tu na glebie lekkiej (klasy V i VI), od początku roku dotychczas spadło tu 263 l wody/m2. W lipcu wskaźnik opadów wynosił blisko 70 l/m2. – Taka ilość w miesiącu lipcu (w okresie kwitnienia) na glebach lekkich okazałby się nawet wystarczająca pod warunkiem, że w głębszej warstwie jest glina, która pozwoliłaby na jej dłuższe zatrzymanie – mówił dr Witold Szczepaniak z Katedry Chemii Rolnej Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.
Gleba lekka i bardzo lekka ma dwa razy mniejszą pojemność wodną w porównaniu do gleby średniej i trzykrotnie do czterokrotnie mniejszą w porównaniu do ciężkiej, dlatego zawsze w pierwszej kolejności narażona jest na przesuszenie.

Dla lepszego zatrzymywania wody składniki pokarmowe powinny być utrzymywane przynajmniej na średnim poziomie zasobności, szczególnie w potas, który odpowiada za gospodarkę wodną roślin. Jeśli zawartość potasu w glebie jest niska powoduje to u roślin niedostateczne zaopatrzenie w ten składnik, który m.in. reguluje proces transpiracji.

Oznacza to, że rośliny dobrze odżywione potasem, przy wysokich temperaturach, w ciągu dnia mają aparaty szparkowe zamknięte i nie tracą wody (otwierają je w nocy). Natomiast przy braku potasu i niskiej jego zawartości w roślinach, aparaty szparkowe otwarte są w ciągu dnia i wzrasta parowanie wody z roślin. Dlatego ważna jest odpowiednia zasobność gleby w dostępne dla roślin makroelementy. Jednak trzeba dodać, że przy suszy i braku wody nawet zwiększenie nawożenia potasem nie przyniesie pożądanego efektu.

Na poprawę wykorzystanie wody, jej produktywność wpływa materia organiczna, a gleby lekkie są w nią ubogie. – Wykorzystując w nawożeniu nawozy naturalne zwiększa się zawartość materii organicznej w glebie. Wzrasta też pojemność wodna gleby, dzięki czemu w krytycznych warunkach wody powinno starczyć na dłużej – tłumaczył dr Witold Szczepaniak.

Dokarmianie dolistne także łagodzi element stresu pod warunkiem, że jest przeprowadzone na zielony liść przy pełnym turgorze roślin. Nie może być wykonywane na zwiędniętą roślinę, bowiem wówczas zamiast pomóc, zaszkodzi roślinie.

Podobał się artykuł? Podziel się!