Do utrzymania się cen można zaliczyć nieco niższe zbiory zbóż na świecie. Według Międzynarodowej Rady Zbożowej zbiory w 2010/11 pszenicy będą niższe o około 30 mln t (649 mln t wobec 679 mln ton w sezonie 2009/10). Podobnie będzie z kukurydzą, której zbiory szacowane są na 812 mln t tj. o 2 mln ton mniej niż w ubiegłym sezonie. Jednakże na rynku światowym pojawi się zboże rosyjskie, którego eksport szacowany jest na około 15 mln t. Prognozy Międzynarodowej Rady Zbożowej są całkowicie sprzeczne z prognozą FAO, która wskazuje, że produkcja zbóż w 2011 r. będzie na rekordowym poziomie i wzrośnie w stosunku do roku 2010 o 3,5 proc., a pszenicy o 3,2 proc. Większość wzrostu produkcji przypada na Stany Zjednoczone i WNP. Jeśli prognozy FAO są prawdziwe to czynnik podtrzymujący wysoki poziom cen zniknie i tendencje sprzyjające obniżce cen będą silniejsze. Jednak w dalszym ciągu niepewność, co do zbiorów może powodować rozchwianie rynku.

- Podobnie jest z eksportem z Ukrainy, która zniosła kwoty w eksporcie zbóż. A jej potencjał eksportowy szacuje się w przedziale od 18-22 mln t. Gdyby sprawdziły się te prognozy to eksport rosyjski i ukraiński silnie oddziaływałby na obniżkę cen na giełdach światowych. To są czynniki podażowo-popytowe, które stosunkowo łatwo ocenić - informuje Tański. Dodaje, że jednak doświadczenia z lat 2007/2008 i 2010/2011 uczą pokory, bo wykazują, że czynniki podażowo-popytowe nie decydują o poziomie cen i tendencjach. Wielką niewiadomą są skutki spekulacji na rynkach surowców w ogóle a surowców rolnych w szczególności. Również nie są klarowne tendencje kursu złotego względem euro i dolara.

- Dlatego trzeba liczyć się, że w warunkach silnej niepewności - ceny w trakcie skupu będą ustalone na konkretne dni na podstawie sytuacji na giełdach i aktualnego kursu złotego względem innych walut. Przetwórcy będą unikali zakupów na dłuższy niż miesiąc zapas produkcyjny unikając w ten sposób ryzyka cenowego. Większe zapasy mogą zrobić ci z przetwórców, którzy podpisali kontrakty o stałej cenie przetworów lub ci którzy opanowali operacje hedgingowe - mówi Adam Tański.