W spółce Hodowla Roślin Strzelce skupiono się ostatnio na szukaniu odmian pszenicy, które dobrze sprawdzałyby się w latach suchych i gorących, jakie mamy ostatnio. Dlatego hodowcy muszą znaleźć odmiany, które będą tolerancyjne na takie warunki.

Odmiany odporne
Dużą uwagę zwraca się także na odmiany odporne na fuzariozy. Ostatni rok pokazał, że porażenie przez te choroby jest duże. Są  też znaczne różnice w porażeniu poszczególnych odmian przez choroby wirusowe. Dlatego trzeba znaleźć odmiany odporniejsze na wirusy. Ważna staje się również odporność pszenic na porastanie ziarna w kłosie, co widać po tym roku. Na rynek muszą wejść odmiany, których ziarno, mimo intensywnych opadów przed żniwami, nie będzie porastać.

Poszukuje się także odmian pszenicy odpowiednich do uprawy w gospodarstwach ekologicznych. W Strzelcach dość zaawansowane są prace z pszenicą orkiszem. Dlatego być może wkrótce nastąpi zgłoszenie pierwszych rodów takiej pszenicy do badań państwowych.

Wzrastającym zagrożeniem dla uprawy zbóż jest sporysz. Do niedawna atakował przede wszystkim żyto. Ostatnio coraz częściej poraża też jęczmień i pszenżyto. Na razie nie pojawia się na pszenicy. Sporyszu nie można zwalczać chemicznie. Hodowcy spostrzegli, że w rejonach, w których jesienią wysiewa się formy przewódkowe pszenżyta jarego, mogą one uniknąć infekcji sporyszem, bo „uciekają” przed nim – okres infekcji nie pokrywa się bowiem z kwitnieniem pszenżyta. Sporysz także rzadziej atakuje łany gęste i dobrze prowadzone.

Odmiany przewódkowe
Nowym kierunkiem w hodowli zbóż jarych, a przede wszystkim pszenicy jarej są odmiany przewódkowe. Są to odmiany jare, które wysiane wiosną wykłoszą się, a wysiane jesienią dobrze przezimują. Prace nad takimi odmianami prowadzone są w oddziale w Kończewicach k. Torunia. Odmiany te mogą być bardzo przydatne dla rolników uprawiających dużo buraków lub kukurydzy, po których chcą wysiewać pszenicę. Na siewy pszenicy ozimej jest już późno, a jara gorzej plonuje.

Odmian przewódkowych poszukuje się także w wypadku pszenżyta jarego, bo jest duże zainteresowanie wśród rolników uprawą tego zboża po kukurydzy na glebach lżejszych.

Obecnie w wypadku pszenicy jarej testuje się pod względem przydatności jako odmian przewódkowych dwie odmiany: Cytrę i Nawrę. Odmiany te sprawdziły się wstępnie, ale nie było ostrych zim w tym czasie i nie wiadomo, jak one zimują w takich warunkach. Tymczasem przezimowanie jest głównym problemem w uprawie tych odmian.

Pożyteczne ości
W roku 2006 zarejestrowano pierwszą odmianę jakościową (z klasy A) pszenicy ozimej Ostka Strzelecka o ościstym kłosie. Ze względu na ości odmiana ta jest polecana do uprawy w rejonach narażonych na straty powodowane przez zwierzynę leśną. Dotychczas w rejestrze znajdowała się tylko odmiana oścista pszenicy ozimej, ale z grupy pszenic chlebowych (klasa B). Była nią wpisana do rejestru w roku 1998 odmiana Mewa z Hodowli Roślin Danko.

Odmiany oplewione owsa
Zwiększone zainteresowanie owsem jako materiałem opałowym i rosnąca ilość użytkowników pieców opalanych ziarnem tego zboża spowodowały, że przed hodowcami stanęło nowe zadanie. Poszukuje się odmian przydatnych do spalania w takich piecach. Są to przede wszystkim odmiany oplewione, dlatego, że łuska ma także pewną wartość energetyczną. Poza tym odmiany odznaczające się wysoką zawartością łuski bardzo dobrze plonują w latach suchych. Natomiast odmiany o małej zawartości łuski w latach suszy zawodzą. Generalnie istnieje zasada, że im mniejsza jest zawartość łuski, tym gorzej odmiana plonuje w warunkach niedoboru wilgoci.

Hodowcy pracują także nad owsem o krótkiej słomie, który byłby odporniejszy na wyleganie i w związku z tym mógłby być uprawiany bez problemu na glebach lepszych. Zakłada się, że rolnicy, którzy mają w strukturze zasiewów ponad 70 proc. zbóż, powinni ze względu na płodozmian i rozwój chorób podsuszkowych uprawiać owies. Tymczasem wszystkie odmiany owsa o długim źdźble wylegają w dobrych stanowiskach. Dlatego najlepiej sprawdzają się tu odmiany o krótkiej słomie, które z kolei na słabszych glebach ustępują plonem odmianom o długim źdźble.

Specjalnie dla „Farmera”
Dr Zygmunt Nita, Hodowca w Spółce Hodowla Roślin Strzelce
W hodowli pszenicy ozimej i jarej poszukujemy odmian przede wszystkim plennych, ale także o wysokiej zawartości skrobi będącej źródłem energii. Widzimy bowiem duże zapotrzebowanie rynku na ziarno paszowe i energetyczne. Przemysł paszowy zwraca teraz uwagę przede wszystkim na zawartość energii, a nie białka w paszy, bo białko można łatwo uzupełnić. Większe kłopoty są z uzupełnieniem energii. Przykładem są pasze dla drobiu, które są natłuszczane. Ten kierunek prac zaczęliśmy parę lat temu od hodowli owsa nagoziarnistego, który odznaczał się dużą zawartością energii i nie wymagał pełnego natłuszczenia. Podobnie  jest z paszami dla świń. Ponieważ na paszę zużywa się rocznie ok. 20 mln t zbóż, a na cele konsumpcyjne aż cztery razy mniej, rynek paszowy wydaje się najbardziej perspektywiczny dla hodowców roślin. Podstawowe cele hodowli pszenic paszowych to obecnie plenność i dążenie do zgromadzenia jak największej ilości energii.Do niedawna odmiany pszenic przeznaczone na paszę były traktowane po macoszemu. Wbrew powszechnemu przekonaniu nie ma odmian uniwersalnych. Odmiana nadaje się albo do przemiału, albo na paszę. O ile większość rolników rozumie, że uprawa odmian paszowych na cele konsumpcyjne jest bezcelowa, bo mimo poniesionych nakładów nie uda się uzyskać plonu odpowiedniej jakości, o tyle niewiele osób wie, że ta zależność działa też w drugą stronę. Także uprawa odmian jakościowych i chlebowych na cele paszowe jest nieodpowiednia.

Stosunkowo niewielkim rynkiem zbytu jest przemysł produkujący izoglukozę, ale on również potrzebuje pszenic odpowiedniej jakości. Ziarno pszenicy wykorzystywane do przerobu powinno zawierać dużo skrobi o odpowiedniej jakości, a jednocześnie gluten także o dobrej jakości. Mimo że przy produkcji izoglukozy gluten jest produktem odpadowym, jest on jednak korzystnie sprzedawany. Dobrze do tego celu sprawdziła się nasza odmiana Tonacja, która zawiera dużo skrobi i glutenu o odpowiedniej jakości. Mamy jednak rody, które mają wyższą zawartość skrobi. Różnica w jej zawartości pomiędzy poszczególnymi odmianami może wynosić nawet ponad 10 procent.

Szybko rozwija się też przemysł produkujący bioetanol. Jest to ważny kierunek, dla którego
trzeba przyspieszyć prace hodowlane, bo pszenica będzie jednym z surowców wykorzystywanych do przerobu.

Praca hodowców roślin jest bardzo ważna i coraz częściej doceniana na wielu liczących się imprezach targowych. Podczas tegorocznej Polagry-Farm nagrodzono pięć odmian roślin rolniczych:
Dwie odmiany pszenżyta ozimego: Pawo z Hodowli Roślin Strzelce Sp. z o.o. Grupa IHAR w Strzelcach k. Kutna, Moderato z DANKO, Hodowla Roślin Sp. z o. o. w Choryni,
Dwie odmiany pszenicy ozimej: Legenda z Poznańskiej Hodowli Roślin, Sp. z o.o. w Tulcach, Bogatka z DANKO, Hodowla Roślin Sp. z o.o. w Choryni,
Jedną odmianę bobiku: Albus z Hodowli Roślin Strzelce Sp. z o.o. Grupa IHAR w Strzelcach k. Kutna.

Źródło "Farmer" 21/2006

Podobał się artykuł? Podziel się!