Pszenica jest podstawowym zbożem w żywieniu ludzi i zwierząt i jest uprawiana w różnych regionach świata. Największymi producentami pszenicy jest 27 krajów UE, Chiny, Indie, USA, Rosja i Kanada. Zbiory z Chin i Indii są w większości przeznaczane na spożycie wewnętrzne, podczas gdy rynek międzynarodowy jest zdominowany przez eksporterów pochodzących z USA, Australii, Rosji i UE - przede wszystkim Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii. Głównym kierunkiem eksportu są kraje Północnej Afryki, Brazylia, Japonia i Meksyk.

Rynek przyszłościowy pszenicy wzrósł w krótkim czasie do poziomu maksymalnego nie tylko w Chicago, ale również w Londynie i Paryżu. Ceny jej podwoiły się od początku kwietnia, gdy światowe prognozy tegorocznych zbiorów dla większości krajów producenckich zapowiadały redukcję produkcji.

Wzrost cen pszenicy przekłada się na ceny artykułów pierwszej potrzeby, powodując niezadowolenie i niepokój ludności. W niektórych regionach już władze interweniują, żeby kontrolować wzrost cen żywności. W Uzbekistanie rząd naciska na przedsiębiorstwa prywatne, żeby utrzymały ceny chleba. W Turkmenistanie promuje się domową uprawę pszenicy, żeby nie konkurować z pszenicą z importu.


Spadek produkcji i wzrost cen

Spadek produkcji obliguje Kanadę, Australię i kraje UE do odpowiedzialności za ofertę pszenicy na światowym rynku. Mimo że USA powiększyło swój eksport o 1 mln ton, to na rekordowy wzrost cen - prawie o 45 proc. od czerwca br. ma wpływ zredukowana oferta eksportowa innych krajów, producentów pszenicy. Ale nie tylko, istotnym czynnikiem „pompującym” jej światową cenę jest tłok i wzmożony ruch w portach handlowych na Pacyfiku. Wzrost taryf za transport drogą morską przekłada się na wzrost cen przewożonych produktów. Statystyki z ostatnich dwóch lat wskazują, że średnie ceny sprzedaży pszenicy rosną sukcesywnie od lipca 2005 r., gdy koszt jednej tony wynosił 150 dol., a dziś wynosi już 330 dol.