Fazy rozwojowe zbóż są obecnie bardzo zróżnicowane. Wiele zależy od regionu kraju.

- Z fazami rozwojowymi jest różnie. Wykłosiły się jęczmiona ozime i żyto, kłoszą się pszenice - podkreśla Michalski.

Ostatnie opady deszczu dla niektórych regionów były błogosławieństwem, dla innych wprost przeciwnie. Wyższa wilgotność to większe zagrożenie ze strony chorób grzybowych.

- Tam gdzie spadł deszcz mamy bardzo silne infekcje, dlatego istnieje konieczność stosowania solidnych fungicydów - dodaje Michalski.

Jak zauważa, wcześniej pojawiały się głosy niektórych doradców o braku potrzeby skracania czy aplikacji pierwszych zabiegów fungicydowych zaraz na początku wiosny. Teraz z kolei wszyscy chcą wykonywać nawet trzy zabiegi.

- Ci którzy nie wykonali zabiegów muszą mocno nadrabiać. Niestety w części Warmii i Mazur dopiero w ostatnich dniach spadł deszcz po dłuższym okresie suszy i wysokich temperatur, co wcale nie oznacza, że nie ma infekcji. Tu przynajmniej na tą chwilę nastawienie do ochrony jest trochę inne - mówi Mariusz Michalski.

Podobał się artykuł? Podziel się!