Niewielkie wahania cenowe na światowych giełdach oraz wyjątkowo niskie ceny zbóż w skupach to problem, z którym w tym roku przyszło borykać się rolnikom w Hiszpanii, a który trapi także naszych producentów. Szukając pozytywów możemy podkreślić, że pod względem plonów tegoroczna kampania zbożowa przebiegła obficie. Na Półwyspie Iberyjskim zebrano prawie 10 mln ton jęczmienia, 7 mln ton pszenicy i milion ton pszenicy durum, niemniej taka ilość zboża w kontekście ogólnoświatowej nadprodukcji, hamuje ceny. Zbiory były bowiem dobre, a często wręcz rekordowe, w prawie wszystkich głównych obszarach produkcji, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych i w krajach Europy Wschodniej. Utrzymująca się nadpodaż to także efekt wzrostu produkcji, jaki nastąpił kilka lat temu.

Tylko nieco lepiej sytuacja wygląda na rynku kukurydzy, ponieważ wobec jej produkcji szacunki są niższe, oceniane tylko na poziomie 3,7 mln ton, co jednak zmusi Hiszpanów do importu prawie siedmiu milionów ton, ale równocześnie podwyższy ceny w skupach.

Oprócz tego, mimo wysokiej nadpodaży, jakość hiszpańskiej pszenicy jest niska ze względu na panujące w tym roku warunki atmosferyczne. Organizacje rolnicze podkreślają, że nieadekwatne, a wręcz wyniszczające ceny produkcji zmusiłby ich do zamknięcia gospodarstw, gdyby nie pomoc wspólnotowa.

Podobał się artykuł? Podziel się!