Farmer: Jakie koszty ponosi producent materiału siewnego?

Marek Luty z Hodowli Roślin Strzelce: Produkcja kwalifikowanego materiału siewnego jest bardziej kosztowna w porównaniu z produkcją towarową. Związane jest to ze znaczącymi obostrzeniami wynikającymi z przepisów Ustawy Nasiennej. Dotyczy to przede wszystkim czystości plantacji pod względem obecności: chwastów, innych odmian czy gatunków uprawnych, a także wysokiego stopnia zdrowotności roślin. Firma nasienna reprodukuje odmiany nie tylko na własnych polach, ale również w gospodarstwach zewnętrznych. Za wyprodukowane nasiona musi im zapłacić znacznie więcej. Tak zwana premia nasienna waha się od 10 do 20 proc. ponad cenę rynkową, na przykład zbóż.
Kolejny koszt związany jest z czyszczeniem i zaprawianiem. Obejmie on wartość samej zaprawy (im lepsza zaprawa tym wyższy koszt), jak i zapłatę za pracę związaną z czyszczeniem, zaprawianiem i konfekcjonowaniem nasion. Może on stanowić ok. 15-20 proc. ceny materiału siewnego.
Kolejną pozycją jest opłata licencyjna sięgająca 18-20 zł/dt. Jej wysokość w Polsce (np. za pszenżyto) jest niższa, niż na przykład w Niemczech, gdzie osiąga poziom minimum 28 zł/dt, bądź we Francji – ok. 56 zł/dt .
Należy także doliczyć koszty związane z obsługą sprzedaży, koszty marketingu i oczywiście zysk firmy nasiennej. Biorąc jako wyjściową aktualną wartość cenę pszenicy, łatwo wyliczyć, że dobrej jakości materiał siewny musi kosztować ok. 180-200 zl/dt (w zależności od odmiany i zastosowanej zaprawy).

F: Nasiona pochodzące z własnego rozmnożenia są mylnie traktowane przez rolników jako darmowe. Jakie koszty, w przybliżeniu, ponosi rolnik samozaopatrujący się w materiał siewny roślin zbożowych?

ML: Pierwszym kosztem, który jest wspólny zarówno dla produkcji materiału kwalifikowanego, jak i w przypadku wykorzystywania nasion własnych, jest koszt samego ziarna (a on zależy głównie od cen rynkowych). Do tego należy doliczyć koszt czyszczenia nasion, które jest elementem bezwzględnie koniecznym przy produkowaniu materiału siewnego. Nie podejmując się czyszczenia nasion prosto ze zbioru, rolnik musi brać pod uwagę fakt, że w materiale siewnym znajdować będą się chwasty, poślad, ziarno porażone Fusarium i inne zanieczyszczenia organiczne, co automatycznie obniży jakość materiału siewnego. Jeżeli dodać do tego brak dokładnego oznaczenia zdolności kiełkowania nasion, wymusi to na rolniku zastosowanie wyższej normy wysiewu, a to z kolei bezpośrednio wpływa na wzrost kosztów zasiewu. Jako, że zaprawianie nasion jest jedynym sposobem walki z chorobami przenoszonymi z materiałem siewnym (jak głownie, śniecie), rolnik używający własnych nasion musi zainwestować w zakup zaprawy. W porównaniu z firmą nasienną, jest on w gorszej sytuacji, ponieważ jego dostęp do wielu zapraw jest ograniczony do asortymentu lokalnego dystrybutora.
Podsumowując, rolnik używający do siewu własnych nasion musi pamiętać o tym, iż ponosi koszty związane ze zwiększeniem ilości wysiewu (nieznana zdolność kiełkowania oraz mniejsza czystość materiału siewnego), czyszczenia nasion oraz ich zaprawiania.
Ostatnim, do tej pory lekceważonym kosztem, jest opłata licencyjna – związana z prawem odstępstwa rolnego – będąca ustawowym obowiązkiem każdego gospodarstwa o łącznej powierzchni powyżej 25 ha, w którym do siewu używany jest własny materiał siewny.

F: W teorii, wysiew kwalifikowanych nasion jest najtańszym źródłem wzrostu plonu – nawet o 20 proc. A jak jest w rzeczywistości? Z jakimi oszczędnościami wiąże się stosowanie kwalifikowanego materiału siewnego?

ML: Oszczędności jest kilka. Przede wszystkim, dzięki wysokiej czystości i znanej zdolności kiełkowania nasion oraz oznaczonej masie 1000 ziaren, można znacząco obniżyć ilość wysiewanych nasion. Ponadto, opłata licencyjna jest zawarta w cenie nasion, więc rolnik stosujący kwalifikowany materiał siewny nie musi już odprowadzać opłaty do firm hodowlanych. Dodatkowo, może korzystać z dopłat do materiału siewnego, co obniży koszty zasiewu.

F: Jakiej zwyżki plonu może spodziewać się rolnik?

ML: Istnieje wiele badań potwierdzających wzrost plonowania tylko dzięki zastosowaniu kwalifikowanego materiału siewnego. Wyniki podają wzrost od kilku do kilkunastu proc. Przyjmuje się, że wzrost sięga ok. 4 dt/ha. Ponadto, wysiew nowej odmiany może przynieść dodatkowy wzrost plonu.

F: Zdarza się, że nabywcy nie są zadowoleni z jakości kwalifikatu. Jaka jest procedura reklamacyjna i co jest jej podstawą?

ML: Przede wszystkim należy kupować nasiona bezpośrednio z firmy nasiennej lub od autoryzowanego dystrybutora, zwracając uwagę na oetykietowanie worków. Powinny one zawierać informacje o nazwie odmiany, MTZ, czystości, zdolności kiełkowania, zastosowanej zaprawie nasiennej oraz producencie. Na podstawie tych informacji wiadomo, gdzie ewentualnie można reklamować zakupione nasiona.
Jeżeli rolnik kupi nasiona, co do których jakości ma zastrzeżenia – słabe wschody, powinien bezwzględnie zastosować procedurę reklamacyjną. To samo dotyczy późniejszych problemów z czystością plantacji (np. pod kątem obecności innych gatunków lub odmian). Podstawą dochodzenia swoich roszczeń jest dowód nabycia nasion – faktura.
Decydując się na zakup nasion bez faktury, traci się zarówno możliwość uzyskania dopłat do materiału siewnego, jak i reklamacji wadliwego towaru. Nie należy odpuszczać niesolidnym sprzedawcom, ponieważ czasami tylko dzięki reakcji klientów dystrybutor ma motywację do poprawy jakości ofertowanego materiału siewnego. Podobał się artykuł? Podziel się!