Naukowcy z IUNG opracowali prognozę plonów na dzień 31 maja br., opartą o warunki pogodowe jesieni 2012 r. oraz wiosny 2013 roku. Wskazali w niej, że dotychczasowy przebieg pogody, spowoduje nieznaczne obniżenie plonów pszenicy ozimej (o 1 proc.), natomiast wzrost plonów: zbóż jarych i żyta o 3 proc., rzepaku o 2 proc., ziemniaka o 1 proc. oraz buraka cukrowego o 4 proc., względem średnich wieloletnich warunków pogodowych.

- Ze względu na opóźnioną wiosnę, nieco niższych plonów należy spodziewać się na północy i w północno wschodniej części kraju - podał prof. Doroszewski i dr Nieróbca.

Szczególnie duże zagrożenie dla upraw stanowią choroby, których rozwój ściśle zależy od warunków pogodowych.

- W przypadku zbóż jest to septorioza i fuzarioza kłosów. W okresie kwitnienia pszenicy jeżeli nadal będzie utrzymywać się duża wilgotność powietrza, a temperatura będzie w granicach od 12 do 24°C w dzień i od 5 do 12°C w nocy, należy spodziewać się dużego zarodnikowania grzyba czego efektem może być porażenie kłosów przez Fusarium. W przypadku ziemniaków istnieje duże zagrożenie porażenia ze strony Phytophthora infestans, powodującą zarazę ziemniaka. Mokre lata sprzyjają rozwojowi tej choroby, ponadto gdy gleba jest nasiąknięta wodą, wytwarzają się także pływki (zoospory), które szybko infekują nowe rośliny, powodując ogromne straty w plonach - informują naukowcy.

W wielu rejonach Polski, po bardzo obfitych opadach atmosferycznych, powstało duże zagrożenie spowodowane znacznym nagromadzeniem się wody na polach.

- Efektem stojącej wody może być niedotlenienie korzeni roślin i zahamowanie ich oddychania, w rezultacie czego może nastąpić gnicie roślin. Należy zaznaczyć, że w skrajnych przypadkach nadmiar wody dla roślin, jest bardziej niebezpieczny w porównaniu z jej niedoborem. Te niekorzystne warunki pogodowe w ostatnich dniach mogą wpłynąć zatem, że prognoza plonów również może być mniej optymistyczna jak to wykazano na wstępie - dodają jednak prof. Doroszewski i dr Nieróbca.

Podobał się artykuł? Podziel się!