Na krajowym rynku podaż ziarna nadal jest niewielka. Szczególnie mało jest ofert sprzedaży pszenicy, żyta i pszenżyta, a nieco więcej w przypadku krajowej kukurydzy. Dlatego przetwórcy mają problemy z nabyciem większych partii towaru.

W ocenie Izby, wiele gospodarstw i firm handlowych nie ma już ziarna na sprzedaż. "Z kolei większe gospodarstwa, które cały czas mają zboże w magazynach, wstrzymują się ze sprzedażą, mając na uwadze rosnące ceny ziarna. Uszczuplona krajowa podaż zbóż zmusiła przetwórców do wzmożonego poszukiwania ziarna z importu" - czytamy w poniedziałkowym komunikacie.

Znaczny popyt i ograniczona podaż przekładają się na dalsze zwyżki cen ziarna na rynku krajowym. W połowie tygodnia przetwórcy za pszenicę konsumpcyjną oferowali 720-760 zł za tonę, pszenicę paszową 720-770 zł/t, żyto konsumpcyjne 630-670 zł/t, żyto paszowe 620-660 zł/t, pszenżyto 670-720 zł/t, jęczmień paszowy 650-690 zł/t, a kukurydzę 700-730 zł/t.

Według Izby, umacniający się kurs złotego względem głównych walut, uszczuplona podaż ziarna i związany z tym spadek opłacalności eksportu to czynniki, które spowodowały wyhamowanie eksportu zbóż z kraju. W maju za granicę wysyłane było zboże tylko w ramach wcześniej zawartych kontraktów.

Eksporterzy rozpoczęli już kontraktowanie ziarna na przyszły sezon. Za pszenicę konsumpcyjną (12,5 proc. białka) oferują 675-685 zł/t z dostawą w sierpniu i 690-700 zł/t z dostawą od września do grudnia, a za rzepak 1550-1570 zł/t z dostawą w sierpniu.

W związku z brakami podażowymi ziarna, na rynku notuje się wzrost zakupów zbóż z importu z dostawą w maju/czerwcu br. Na Litwie kupowana jest pszenica i jęczmień, na Węgrzech - kukurydza, a w Niemczech - pszenica. Dostępna jest też ukraińska kukurydza - informuje Izba.

Podobał się artykuł? Podziel się!