Rolnicy przez długi czas wstrzymywali się ze sprzedażą zapasów zbóż licząc na wyższe ceny. Niestety ten czas nie przyszedł i zdaniem specjalistów nie przyjdzie. Nawet więcej, można się spodziewać dalszych spadków cen ziarna.

Zboża na krajowych i zagranicznych giełdach oraz w portach spadają. Obecnie średnie ceny (zł/t netto) w skupach kształtują się następująco: pszenica konsumpcyjna - 640, paszowa – 600, żyto – 450, pszenżyto – 460, jęczmień – 480, a owies – 420. W roku ubiegłym w maju te wartości były wyższe i wynosiły: pszenica jakościowa – 780 zł/t, paszowa – 720, żyto – 680, pszenżyto – 600, jęczmień – 700, owies – 640.

- Z informacji płynących z rynku wynika, że nie ma co się spodziewać wyższych cen zbóż. Powodem takiej sytuacji jest na tę chwilę korzystna prognoza zbiorów. Nie odnotowano pozimowych strat, bo zima była lekka, a po suszy również już nie ma śladu. Nie tylko w Polsce spodziewamy się wysokiej produkcji, ale też w krajach Unii Europejskiej, u głównych eksporterów zbóż – podkreśla Tański.

Elementem niepewnym, który wpłynąłby na wzrost cen, może być osłabienie złotego i tym samym zwiększenie eksportu ziarna, ale na to raczej nic nie wskazuje. Wprost przeciwnie niski poziom euro nie sprzyja eksportowi i na razie więcej jest sprzedających niż kupujących. Dodatkowo firmy przetwórcze mają zapełnione magazyny.

- Trzeba zaznaczyć, że cena będzie pod dużą presją zbiorów roku bieżącego, ale jej prognoz nie chcę się podejmować. Jednak perspektywy nie są raczej korzystne dla rolników – dodaje Adam Tański.
W jego opinii, cena będzie jeszcze spadać i to zwłaszcza pszenicy.