Główny Urząd Statystyczny podał wstępne informacje na temat produkcji zbóż w Polsce, w których ocenia tegoroczny areał uprawy na 8,1 mln ha, nieco mniej (o 0,4 proc.) niż w roku ubiegłym. - Nikt w Polsce nie prowadzi systemowej alternatywnej oceny stanu ozimin i powierzchni zasiewu zbóż, która mogłaby być podstawą weryfikacji tych wielkości. Jednak trzeba pamiętać, że prognoza oparta jest na ocenach stanu upraw przeprowadzonych w I dekadzie maja. Z wyrywkowych informacji które mamy dzisiaj (początek czerwca) sytuacja na polach - za wyjątkiem rzepaku - nie jest gorsza niż w roku ubiegłym. Przewidywany zatem zbiór w przedziale 27-28 mln ton jest prawdopodobny - mówi Tański.

Na pytanie na temat rosnących cen materiału siewnego kwalifikowanego odpowiada, że bezwzględnie one wzrosły, ale w relacji do cen skupu nie obserwuje się znacznego pogorszenia, a całkowita opłacalność zbóż i rzepaku jest wyjątkowo wysoka.

- Producenci rolni specjalizujący się w produkcji towarowej zbóż i rzepaku doskonale orientują się w wartości poszczególnych odmian i ich znaczeniu dla poziomu zbiorów. Oceniane są zarówno odmiany krajowe jak i wspólnotowe i dostosowywane są do warunków lokalnych. Izba Zbożowo-Paszowa prowadziła w ostatnich miesiącach szkolenia dla rolników z których jednoznacznie wynikało, że producenci towarowi mają pełny przegląd sytuacji co do wartości poszczególnych odmian - dodaje Adam Tański.