W poprzednich artykułach dotyczących silosów zbożowych skupiliśmy się na analizie ich konstrukcji, a także na systemach załadunku. Tym razem chcemy zwrócić uwagę na wyposażenie dodatkowe, które pozwala zadbać m.in. o jakość przechowywanego ziarna, a także poprawia komfort obsługi całego zestawu silosów.

Silosy zbożowe służą do długoterminowego przechowywania zbiorów, często przez okres 10 miesięcy lub nawet dłuższy. Żeby zboże lub nasiona innych roślin nie straciły na jakości, trzeba zapewnić im odpowiednie warunki przechowywania. Służą do tego m.in. takie urządzenia, jak wentylatory nadmuchowe podłączane do kanałów wentylacyjnych silosu. Ich koszt zależy od mocy. Najmniejsze można kupić już za około 1,5 tys. zł, jednak lepiej przy ich doborze nie sugerować się ceną. Wentylator tani, o niskiej mocy zazwyczaj nie spełnia swojej roli. Dobór mocy wentylatora warto pozostawić specjalistom. Na przykład do silosów o pojemności 100-150 ton zaleca się wentylatory o mocy 4,5-7,5 kW, które na rynku dostępne są za 3,5-5,5 tys. zł. Na ogół aby obniżyć koszty, jeden wentylator jest mobilny i obsługuje kilka silosów.

Niestety, sam wentylator to za mało. Rolnik musi jeszcze wiedzieć, kiedy potrzebna jest wentylacja i kiedy można ją przeprowadzić. Do tego służy system pomiaru temperatury w silosach. Temperatura jest podstawowym parametrem pozwalającym ocenić, czy ze zbożem dzieje się coś niedobrego. Temperatura zazwyczaj rośnie wraz ze wzrostem wilgotności, która oczywiście może podnieść się z kilku różnych powodów. Podstawowy to wilgoć, inne to szkodniki, zanieczyszczenia, grzyby czy ciała obce. Zazwyczaj sonda temperatury jest elementem płatnym dodatkowo. Jej koszt nie jest jednak wysoki w stosunku do korzyści, jakie daje. Najprostsze sondy kosztują kilkaset złotych i współpracują z specjalnym przenośnym czytnikiem, który trzeba podpiąć, żeby sprawdzić temperaturę na poszczególnych odcinkach sondy. Warto przy wyborze sondy również polegać na doświadczeniu profesjonalistów i raczej pozostawić tę decyzję producentowi silosu. Siły, jakie występują podczas ruchu zboża, np. w czasie opróżniania silosu, są zaskakująco duże. Niejednokrotnie dochodziło do zerwania i uszkodzenia źle dobranych i zabezpieczonych sond, które finalnie zostały wciągnięte przez podajnik ślimakowy.