Od naszego kraju nie zależy cena zbóż. Rynek się zglobalizował i my jesteśmy na nim małym graczem, inaczej jeśli spojrzymy na to pod kątem lokalnym, a więc w naszym wypadku Unii Europejskiej. Okazuje się, że w tym roku będziemy mieli do czynienia z nadwyżkami ziarna i to może mieć wpływ na ceny.

Obecnie Agencja Rynku Rolnego podała swoją prognozę z końca czerwca. Przedstawiciele ARR oszacowali, że we wrześniu tona pszenicy konsumpcyjnej będzie kosztowała bez VAT 820-860 zł, a w grudniu - 850-910 zł/t. Cena żyta analogicznie może wynieść 610-640 zł/t i 620-660 zł/t. Niektórzy jednak uważają, że są to dane zawyżone.

Najważniejszym wskaźnikiem dla rolnika są notowania na giełdach towarowych, a tam wczoraj na paryskiej giełdzie MATIF notowania kontraktów listopadowych pszenicy spadły o 0,39 proc. i wyniosły 193,25 EUR/t. W Chicago kontrakty lipcowe pszenicy na zamknięciu sesji wzrosły o 0,58 proc. i kosztowały 238,65 USD/t, kontrakty wygasające we wrześniu podniosły się o 0,50 proc., grudniowe podrożały o 0,30 proc. i kosztowały 241,86 i 246,64 USD/t.

Rolnicy z kolei podczas debaty przedżniwnej zorganizowanej przez Krajową Federację Producentów Zbóż informowali, że mogą zawrzeć kontrakty na pszenicę po cenie 750 zł/t, ale o wysokiej i trudnej do zrealizowania liczbie opadania 250, a jak zaznaczają w tym roku z jakością ziarna może być różnie.

Jaka cena satysfakcjonowałaby rolników? KFPZ przeprowadziła ankietę wśród rolników z której wynika, że 38 proc. farmerów satysfakcjonowałoby cena pszenicy podczas żniw na poziomie 800-900 zł/t, 26 proc. - 700-800 zł/t, 15 proc. - 600-700 zł/t, 9 proc. - 900-1000 zł/t, 6 proc. - 1100-1300 zł/t, 6 proc. - powyżej 1300 zł/t.

Jedno to oczekiwane ceny, drugie to realne. Skoro rynek jest globalny to jak wygląda produkcja w innych częściach świata? W ubiegłym roku w niektórych krajach Unii Europejskiej, zwłaszcza południowej części, a więc w takich krajach jak: Hiszpania, Węgry czy poza Unią: Ukraina i Rosja miały niższą produkcję zbóż niż zwykle. W tym sezonie ma się to jednak zmienić.

- Komisja Europejska przygotowała takie zestawienie, z którego wynika, że w tym sezonie produkcja zbóż w Hiszpanii będzie wyższa o 34,5 proc, na Węgrzech o 27,7 proc. a w Rumunii o 35,7 proc. Dlatego nie będzie już tej luki, która była w zeszłym roku m.in. nasza kukurydza jechała na Węgry i się z tego cieszyliśmy. Pozostałe kraje są na poziomie średnim, czyli nie odstaje to od wieloletnich prognoz, bo we Francji produkcja ma być niższa o 2,4 proc, w Niemczech o 1,3 proc., w Polsce o 2,5 proc. - mówił Zbigniew Kaszuba, sekretarz generalny Federacji.
Zbiory zbóż w UE wyniosły w ubiegłym sezonie 276,4 mln t, a w tym roku prognoza mówi o 291,3 mln t.

- Ważnym rynkiem są też państwa Basenu Morza Czarnego, a więc takie kraje jak Rosja i Ukraina, gdzie łącznie produkcja zwiększy się o 32 mln t, a eksport to 10-14 mln t. Czyli będziemy mieli do czynienia z presją cenową na zachowania rynkowe - dodaje Kaszuba.