Prof. Zenon Woźnica nie chce jednak jednoznacznie określić, jaki będzie finalny stan upraw po zimie. Jak mówi, jeszcze na to za wcześnie. - Rozmawiając z różnymi specjalistami na temat stanu ozimin mogę powiedzieć, że większość z nich nie chce jeszcze definitywnie wypowiadać się na temat stanu zbóż po fali mrozów, które miały miejsce w okresie bezśnieżnym. Należałoby jeszcze nieco poczekać z opinią, do czego i ja się przychylam - mówi specjalista.


Nie tylko zboża potrzebują trochę czasu na ocenę, ale też rzepaki. - Specjaliści od rzepaku twierdzą, że  powinien wymarznąć, gdyż temperatura w strefie korzenia (na głębokości około 10-15 cm) w wielu miejscach mogła spaść poniżej - 5 a nawet -7 stopni C, co jest zabójcze dla tej uprawy. Z drugiej strony sucha jesień znacznie wzmocniła system korzeniowy - jest on głębszy i silniejszy niż zwykle. Zatem z ostateczną opinią należałoby się jeszcze wstrzymać, mając nadzieję, że ten splot okoliczności może być korzystny dla rzepaku - podkreśla prof. Woźnica. Gorzej może być z jęczmieniem i pszenicą ozimą.